piątek, 20 maja 2011

Nowy projekt ogrodowy: 'Falka'


Kolesie od deski lecą w kulki na maxa, ostateczny termin dostawy- 15.05 dawno minął, ba - mija nawet termin dodatkowy - dokładnie dzisiaj.. a deski ani widu (...). J na nerwie maksymalnym pojechał a zaprzyjaźniony squad i zakupił jeszcze trochę granitowych kostek, rozpoczynając budowę 'falki', jak to nazwaliśmy, która będzie docelowo ogradzała dookoła całą działkę wokoło. Oczywiście nie wszystko naraz, ale jest to genialny sposób na to, żeby pod jabłonki przenieść wszystkie teściówkowe kwiatule, które pierwotnie miały iść w diabły, ale szkoda - wiadomo, więc K już zaczęła je za falkę dosadzać:)










A to już pozycja horyzontalna - codzienna po robocie, sikawka w jednym ręku, browarro w drugim i obczajka - co by tu jeszcze (...) .... ;)

Uciekam, sądny dzień dziś wszakże,
będzie mi brakować tych mailowanek: kto za kim siada, kto ma jakie ściągi, zastanawiania się czy będzie na egz podział na grupy, czy wykładowca będzie pilnował sam, czy z pomocą (...) śmieszne takie;) Choć na samych egzaminach nie zawsze jest już tak zabawnie;)

Buziole!

5 komentarzy:

  1. Ooooo dzieki dzieki, jaka ulga dla oczu.
    Ps-jaki ty masz skarb, że on tak w ogrodzie robi. Mojego Kota, do nic co zwiazane z ogrodem nie interesuje, no moze to piwo.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli jednak coś interesi;) J w bloku się umęczał, cierpiał ewidentnie, a teraz pierwsze co po powrocie z tyry - ciuchy robola i heja banana;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj rozumiem Twojego Męża, mnie też ciągnie w te rejony:) praca w ogrodzie może być najlepszym odpoczynkiem po trudach pracy zawodowej!
    buziaki wielki!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale wam zazdroszczę - tak czyściutko i ładnie się robi a u nas syf totalny. a jak Danny wraca po 20 z pracy to pada i nawet piwa się nie napije - a to akutar popieram :) nie mówiąc już o oraniu w ogródku. zagospodarowanie naszego skalniaka to jakać oległa przyszłość ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. :)ślicznie się robi, podglądam przy wolnym czasie:)
    my mamy działkę rekreacyjną, fundamenty wczoraj skończyliśmy lać pod powiekszający się domek, mam wizje roślinności najróżniejsze, spójrz na moim blogu.
    Co do malusich ciuszków.hmmm...na ciemnych też plamy widać, a wiesz jak maluchowi-tu się uleje, tam wybrudzi.I tak pralka wkoło kręci:)
    Pozdrawiam serdecznie, asia

    OdpowiedzUsuń