wtorek, 17 maja 2011

Ogródkowo












To na zdjęciu powyżej to moja rzodkieweczka, a jak była siana? Teściówka skopała, porobiła rowki szpadelkiem, a ja zgięta wpół z wysadzonym maksymalnie zadem do tyłu - wrzucałam ziarenka do ziemi; śmieszny widok, tak z boku;)

4 komentarze:

  1. oliwka jaka ładna... moja raczej do wyrzucenia, nie przetrwała zimowej próby :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzodkiewka, oj uwielbiam.
    Obfoć jak się plon obfity pojawi.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. :))), ogródeczek niedługo wybuchnie pełną parą, a rzodkiewka sadzona z takim poświeceniem na pewno się odpłaci obfitym plonem ;)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. słodkie kwiatuszki, lubię tę porę roku, kiedy rośliny budzą się do życia :)

    OdpowiedzUsuń