sobota, 31 października 2009

Nie ma to jak sobota w Puszczy...












:) Właśnie tego chciałam od początku tygodnia... świeżego powietrza, braku wiecznie dzwoniącej Jarka komórki i pięknej pogody.. Było fantastycznie, no może poza tym, że chłopcy standardowo zabejowali drugi przedział, a Jarek non stopa komentował moją jazdę, ale co tam - za słodko też nie może być;)
Acha! Krysia widząc moją latarenkę - lampionik, przeznaczony do malowania na biało, zapodała temat, że ma gdzieś podobny w garażu, tylko większy i trochę inny - NO TO DAWAJ! No, i lampioniki wymyte, osuszone, czekają na wybielenie - może jutro się uda??!!
Reszta fot jesiennych puszczowych - ASAP:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz