piątek, 30 października 2009

Evening Piastów's friday party:)


Wczoraj smażone do ciemnej nocy (tak, że rano budzik dzwonił od 6 rano i dopiero o 6.45 został wyłączony...) naleśniory, dziś zostały załadowane farszem podobnym do pierogów ruskich - jak dla mnie mistrzostwo świata, wcisnąłam w gości po 2, Jarek wepchnął sam w siebie 3 - szacun!:)



Minio poległ w pewnym momencie


A potem się znowu aktywował



Nasi ziomale: Justysia i Igor - tak sobie trajlowaliśmy jak to faowo będzie na Sylwka w Szczawnicy:) ech... jeszcze 2 miechy..


Rozchodniak


Ukraińska żubrówka - czy jakoś tak


Jarek nostalgiczny:)

Dzięki dzieciaki, że wpadliśta odwiedzić kozów, next meeting - New Year's Eve - I guess:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz