niedziela, 30 maja 2010

Dokąd jeździłam na wakacje w dzieciństwie..


Do Żelechowa :)


Z tym miejscem mam związane tak przemiłe wspomnienia.. Każde miejsce kojarzy mi się z czymś miłym.. Postanowiliśmy z racji obiecanej przez synoptyków pogody pojechać i powspominać - no, bardziej ja, J do towarzystwa..


W drodze do lasu.. Chodziliśmy z babcią tą właśnie drogą na jagody, grzyby, tak połazić, dotlenić się.. W sumie idzie się z 20 min, jako dziecko miałam wyobrażenie, że to taki kawał drogi.., że się iiidzie i iiidzie;)




A to już w domku, który niestety w niedługim czasie prawdopodobnie zostanie sprzedany:( Z chęcią nie dopuściłabym do tego, ale.. niestety, tak trzeba..




Zdjęcie dedykowane Danile - bułeczka mechowa:)



Mam nadzieję, że jeszcze tam pojedziemy, choć raz..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz