poniedziałek, 7 listopada 2011

Rozszerzanie jadłospisu dziecięcego (...)















Weekend spędzony w szóstkę - Pietrzaki dorosłe, Kozy dorosłe i ich latorośle:) Tak więc napatrzyłam się na latorośl Pietrzakową - Alicję, a że łączy mnie z nią więź szczególna z tytułu 3mania ją za malutką rączkę już na kilka chwil po porodzie - napatrzyć się nie mogłam:D


Porównując małą A z moim Sz stwierdzić można, że nasze dzieciocki są tak bardzo różne od siebie (poza płcią hehe oczywiście!), mają tak różne charaktery, budowy ciała, zachowania! Oczywiście jak większość dzieci mają cechy wspólne: avanti na dezaprobatę z tytułu upuszczonego mola, zainteresowanie łapisonami, które co rusz lądują w buziaku czy zadowolenie wynikające z usadowienia w bujaczku z wibracją;)


Ala to oaza spokoju, delikatności, subtelności i ciszy,

Szymek - oaza nygusostwa, rozdarcia, wiercipięstwa, zespołu niespokojnych rąk i nóg i nieustajacego nienajedzeniaże w nocy);)

Nygol z niego straszny, ale co się okazuje ja dawałam popalić do 3 lat, mama chodziła ciągle niewyspana i przymulona a mi się buzia nie zamykała, tak więc.. nie ma co się dziwić:)


Wczoraj pierwszy raz podałam Sz marchewkę z jabłuszkiem, podsumuję tak: utytłane dziecko to szczęśliwe dziecko; teraz juz wiem, że jabłko się nie spiera tak łatwo..

Jutro przygotuję do zamrożenia kubeczki z zawartością: dynia + marchew, a dalej to się zobaczy..


Czytam różne opinie na temat podawania kaszek - tak w ogóle, nie mam na myśli jedynie kaszek gotowych - bo stosowania takowych nie biore pod uwagę na chwilę obecną. Zastanawiam się nad wprowadzeniem następującej kombinacji: kasza jaglana, płatki owsiane, troszkę sklarowanego masła, do tego może być jabłuszko, gruszka, cynamon, imbir (oczywiście niektóre z dodatków stosownie do późniejszego wieku). Wertuję książkę Zak-Cyran Bożeny 'Odżywiaj dziecko w zgodzie z naturą', bardzo ciekawa i interesująca, czytałam kiedyś inną książkę tej autorki dot. ogólnie odżywiania i dlatego kiedy teraz poleconą mi ta pozycję z chęcią po nią sięgnęłam:)

Mam nadzieję, że Sz z uwagi na swój apetyt nie będzie specjalnie kapryśny, no zobaczymy(...)

Gdyby Sz akceptowałby nadal cycka - zgodnie z opiniami pediatrów dokarmianie mogłabym rozpocząć za miesiąc - po 6 msc, ale skoro jest inaczej - zaczynamy już teraz!


Ps. Analiza dziennych drzemek trwa!

2 komentarze:

  1. My cyckowe, czekamy jeszcze 3tyg. :D
    Daj znać jak rozszerzanie idzie, co wprowadzasz i jak smakowało.

    Pięęękne zdjęcia!
    Jaka jest różnica wiekowa? Bo mniemam, że jest, szczególnie po ostatnim zdjęciu...?

    OdpowiedzUsuń
  2. Różnica 2 miesiące, widoczna, ale już nie tak jak na samym początku:)
    Narazie to jabłuszko - jeśli słodkie to jakoś tam memle, jak bardziej kwaskowe, prysza i parska jak kucyk;) Coś tam zjada ale nie za wiele narazie, marchewka z jabłkiem spakowała, zjadł:) Lecę robić tą dyńkę z marchewką!

    OdpowiedzUsuń