piątek, 4 listopada 2011

Post z prośbą o poradę!






Tłumaczyłam sobie przez cały czas, że za wszelką cenę będę chciała przyzwyczaić Sz do spania w warunkach.. różnych.. Od włączonego telewizora, dzwoniącej komórki, rozmów, po włączoną muzykę, zapalone światło etc. I konsekwentnie tak postępowaliśmy.. Ostatnio jednak z teściówką (w końcu najwięcej czasu z nim spędzamy) zaobserwowałyśmy kilkakrotnie, że mimo, że jest śpiący ewidentnie - to nie śpi, ale jest przy tym rozzłoszczony..

Położyłyśmy go w osobnym pokoju, przy zgaszonym świetle, w ciszy.. i faktycznie, usnął od razu, mało tego, drzemka była wyjątkowo (jak na niego) długa. Obudził się radosny i zadowolony.. co niestety okupione było wybudzeniem w ciągu nocy i chęcią zabawy.. ok 3:/

Sama już nie wiem co mam robić i jak postępować...? Nie chciałabym, żeby był w kwestii spania podobny do mnie - musze mieć komfortowe warunki sypialniane, ciszę i spokój, przy czym J - usypia w każdych warunkach, niezależnie od niczego!

Może ktoś mógłby mi coś doradzić w tej kwestii?

18 komentarzy:

  1. Wiesz, mi się wydaje, że to nie do końca jest kwestia przyzwyczajenia. Trochę na pewno tak jednak raczej są to indywidualne cechy, z którymi się rodzisz. Ja też mogę spać w każdych warunkach, natomiast mój mąż musi mieć ciszę, spokój i ciemność.
    Wydaje mi się, że im dziecko starsze tym trudniej mu usnąć przy jakichś dźwiękach, może przytłumionych, na zasadzie w innym pokoju gdzie jakieś tam dźwięki lekko dochodzą zza przymkniętych drzwi. Tak sobie usnąć przy dźwiekach komórki, radia, czy innych to jest po prostu nienaturalne chyba, że ktoś jest wyjątkowo zmęczony. Tak mi się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze podziwiałam znajomych, którym udało się tak ułożyć dziecię, że nie trzeba było przy jego drzemce szeptać, że nie trzeba było przed przyjściem doo nich słać smsa przed zadzwonieniem domofonem.. Ale może Sz należy do tej grupy ludzi, którzy jednek potrzebują wyalienowania...?

    OdpowiedzUsuń
  3. My staramy się usypiać w wyciszonym mieszkaniu. W nocy zapalamy lampkę, którą stawiamy na podłodze, żeby światło minimalnie padało na łóżeczko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chciałabym Tobie radzić, bo na pewno sama zdecydujesz co i jak, ale chętnie podzielę się z Tobą własnymi doświadczeniami w tej kwestii.

    Moja córeczka ma teraz 18 miesięcy. Od początku, czas odpoczynku i spania uważałam za coś bardzo WAŻNEGO dla dziecka, dlatego starałam i staram się stworzyć w miarę komfortowe warunki do tego. W domu jest cisza, Mała nie śpi w pokoju, gdzie jest telewizor, dzwoniące komórki, czy też głośne rozmowy.

    Uważam, ze nie należy przesadzać i chodzić na palcach, ale jakiś spokój dziecku należy zapewnić.

    Malutka budzi się wyspana i uśmiechnięta.

    Wie, że czas spania, to czas spania. Jak popołudniu dostaje misia i kocyk, to nie protestuje, tylko układa się do snu. Wieczorem wykąpana i po kolacji, na słowa, że idziemy do łóżka się położyć i spać, robi wszystkim "papa", odwraca się na pięcie i maszeruje ze mną do sypialni :)

    I to co zauważyłam i mi się podoba to to, że Mała rano nie zrywa się i nie ucieka z łóżka. Leży sobie, przeciąga, dosypia sobie. Nie mam w tym wszystkim jakiegoś podenerwowania.

    Wydaje mi się, że gdy człowiek śpi w spokoju i w ciszy to ten odpoczynek podczas snu jest pełny.

    Takie jest moje zdanie, wypracowane doświadczeniem przy synku i córci :) Właściwie to jestem tego PEWNA, że tak jest lepiej.

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  5. jak to mówią - nie ulęże wrona sokoła - może po prostu maluch ma taj jak Ty że potrzebuje komfortowych warunków, może jest tak zaprogramowany genetycznie. Ja Cię rozumiem bo mojemu przeszkadza nawet to jak ja w nocy ziewam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie obraź sie ale chyba troszke przesadzasz z tym wszystkim .Wychowuje 5 dzieci i takich jazd to ja nawet z pierworodna nie miałam .Z dziecmi to jest tak ze jak czegos chca to Ci o tym komunikuja i to wcale nie jest tak że On bedzie taki jak ty on po prostu w danej chwili potrzebował spokoju, kolejna sprawa to surowe jabłko przetarte KOBIETO!! jabłko to jedyny naturalny i nie alergizujący owoc jak mógłby zaszkodzić ? a po za tym wiecej składników w tartym jabłku niz jakims substytucie typu soczek.Rada kupuj tylko na bazarku od sprawdzonych ludzi wiesz takich babek i chłopów co to maja swoje .ODŁÓŻ KSIĄZKI I ZACZNIJ OBSERWOWAĆ I WYCHOWYWAĆ.I zapamietaj żadna super niania i żaden poradnik nie wie o twoim dziecku tego co ty i tylko ty wiesz co jest najlepsze dla niego.OBSERWUJ i wyciagaj wnioski a sama bedziesz wiedzieć co gdzie i jak

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam jeszcze dodać - bo tego nie uściśliłam, że myślę sobie, że ja mam tak z tym spaniem, bo moja mama własnie tak aranżowała spanie moje i brata: ciemnica, wszystko wyłączone, na paluszkach w odległości kilku metrów od łóżeczka, przy czym mama Jarka nie zwracała tak uwagi na izolowanie śpiących maluchów, robiła swoje, a dzieci spały niezależnie od panujących w koło warunków.. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i podzielenie się ze mną doświadczeniami!

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas było tak- własne łóżeczko od początku, w dzień warunki różne, jak to w dzień, a jeszcze jak się najmłodszy urodził, to średni miał 2 lata i nie można było go zakneblować ;), więc krzyki też były w czasie drzemki Tyma
    ale noc- cicho, ciemno - i nie wiem czy wiesz, ale dziecko do bodajże 2 roku życia, nie powinno spać przy świetle, bo jakoś to tam wpływa niekorzystnie na oczy
    no ale każdy egzemplarz jest inny i może Twój syn potrzebuje za każdym razem totalnej ciszy itp warunków
    pozdrawiam ciepło
    Kasia


    ps- fotki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Asiu, ja również chciała bym Ci poradzić, że więcej trzeba słuchać własnej intuicji niż czytać książki i różne porady. Intuicja i obserwowanie własnego dziecka. Moja Emilka jest starsza od Twojego Szymusia więc mogę już coś na temat malucha napisać :) I kładź małego spać do osobnego pokoju gdzie nie gra tv ani radio ale nie wyciszajcie domu specjalnie dla małego. Niech w innym pokoju gra tv, niech zadzwoni telefon w drugim pokoju, Ty w przedpokoju zamiataj podłogę, w kuchni czasem niechcący mocniej zamknij szafkę. Nie wiem co więcej mogła bym napisać. Ja tak postępuję z Emilką. Śpi w ciągu dnia w pokoju, gdzie jest cisza ale jak pies zaszczeka to nic się nie dzieje. Zdarza się jej (czasem), że gdy jesteśmy gdzieś w gościach albo na zakupach i jest śpiąca, to usypia bez problemu i hałas jej nie przeszkadza. Obserwuj Szymusia a sama znajdziesz najlepsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :)

    Na wstępie chciałam napisać, że masz bardzo fajnego bloga, którego z przyjemnością czytam, szczególnie, że mam synka, który urodził się dokładnie tego samego dnia co Szymek :) więc nie ukrywam, że troszkę porównuję ;) Co do spanie, to my od początku wprowadziliśmy Maluszkowi pewne zasady: mycie się od początku zawsze o tej samej godzinie, potem karmienie i "marsz" do swojego łóżeczka, do spania. Gasimy światło i go nie odwiedzamy nawet jak sobie cicho popiskuje, czy guga. Wchodzimy dopiero gdy zaczyna płakać i trzeba go uspokoić, bo czasami ma gorszy dzień :) Młody bardzo ładnie przesypia całe noce, a w dzień śpi bardzo mało. Jak jest zmęczony to złapie ewentualnie pół godzinną drzemkę i tyle :) I oczywiście spanie na spacerach przy największych wertepach: to jest to :D

    Pozdrawiam serdecznie całą trójkę :)
    Bet

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wyciszam wszystko i przysłaniam okno - wychodzę z założenia, że człowiek najlepiej się wysypia w spokoju (zarówno duży jak i mały), a dzieci we śnie rosną więc robię wszystko żeby drzemki były jak najdłuższe, skoro potrzebuje maluszek ciszy to mu ją daj i będzie dziecko szczęśliwe i wyspane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nin nie doradzam piszę jeno jak jest u Nas.
    Nie wyobrazam sobie chodzenia NA PALUSZKACH-jest to niemozliwe
    TV jest u nas właczony prawie 24 na h
    przez cały czas sa ekipy remontowe które wala czym popadnie.
    Szczytem było kiedy metr od niego ja trzymałam odkurzacz aby sie nie kurzyło a robotnik wiercił udarem w scianie-oczywiscie Raszko wszystko przespał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z poprzedniczkami. Dodam tylko od siebie, że jeżeli do tej pory synuś sypiał ładnie i teraz miał akurat taki kryzys - to zawsze możesz zgonić na ząbki lub po prostu na skok rozwojowy:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam.
    Jestem mamą 2,5 letniej Oliwki. Pamiętam, że gdy córa miała około miesiąc, to wpadła do mnie bezdzietna koleżanka w odwietki i rzuciła hasło: "No tak, teraz taki okres, że śpi Ci jak suseł i nic Jej nie przeszkadza, ale zobaczysz później jaki sen u dziecka "wrażliwy" się zrobi" Pomyślałam sobie"A co Ty, kobietko możesz o tym wiedzieć" (fakt faktem troszkę owa kumpela dorabiała pilnując dzieci) Faktycznie Oliwa do 3-4 m-ca spała nam przy działającym odkurzaczu, włączonym tv itd. Później sen zrobił się na tyle wrażliwy, że potrafiła obudzić się na delikatne skrzypienie panela, gdy mąż lub ja po uspaniu dziecia próbowaliśmy się ewakuować z pokoju ;) Teraz Jej sen nie jest za mocno wrażliwy, potrafi zasnąć przy tv jak jest mocno zmęczona, jednak kładziemy ją na popołudniową drzemkę jak i na noc w oddzielnym pokoju, gdzie jest cisza i spokój.

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja się zastanawiam, czy można tego noworodka, czy niemowlaka nauczyć. Moja Zuzia ma 9 miesięcy i od samego początku ma problemy z samodzielnym zasypianiem - sama zasypia tylko wieczorem (na nocną dłuuuuga drzemkę), w dzień, mimo tego, że staje się już marudna i trze oczka ze zmęczenia, nie zaśnie sama - trzeba ją ukołysać do snu. Wieczorem, zasypiając może mieć włączony tv, może palić się lampka nocna, możemy rozmawiać - i zaśnie. W ciągu dnia - musi mieć spokój.

    Zdaje mi się, że nie dam rady nauczyć jej już samodzielnego zasypiania w dzień i to w warunkach nieco głośniejszych. Ot takie moje małe zdanie relacji z mojego doświadczenia.

    ps. kiedyś Zuzanka zasypiała przy dźwięku włączonej suszarki i odkurzacza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba nie pomogę...Moja Lenka zasypia przy suszarce lub odkurzaczu, włączam to ustrojstwo jak nie może zasnąć, bo wiem, że ten szum ją uśpi...ale ona jeszcze w takim wieku jest, kiedy to działa, a nie mam pojęcia jak jest ze starszymi dziećmi...

    Śliczny chłopczyk i fantastyczne ma zdjęcia:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Drobiazgi domowe fajnie napisała, ile dzieci tyle sposobów, ale zawsze najlepsza konsekwencja w tymco się robi. mój syn zasypiał na stojąco, siedząc przy stole (taki dwulatek), na łóżku, pod łóżkiem, raz nawet w siodełku na rowerze (miałam wtedy problem z dowiezieniem go do domu) spał zawsze jak tylko wsiadał do samochodu, a córka usypiana godzinę spała 5 minut, zależy od dziecka. Nie rób nic na siłę, kładź dziecko gdzie lubi spać i nie chodźci na palcach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam trójkę dzieci i każde inne. Najstarsza córa jak była mała to zasypiała jakieś 45 min i spała różnie bardzo ale trzeba było na palcach chodzić a teraz kładzie się i zasypia w 5 min sama i śpi jak suseł, czasem przepieram ją w ubranko rano a ona ciągle śpi , dopiero budzę ją przed samym wyjściem do przedszkola. Drugie me dziecię zasnęłoby pewnie nawet na szkle i w każdych warunkach. Natomiast trzeci ma 4 miesiące dopiero więc ciężko powiedzieć jak to z takim. Dzieci jak są malutkie według mnie maja to do siebie że uwielbiają spać kiedy nie trzeba a kiedy trzeba to marudzą :)I uważam też że nocne spanie - ma być cisza i spokój!! a w dzień nie trzeba wiercić przy dziecka uchu ale nie trzeba podłogi wykładać gąbką żeby tłumić kroki. Co człowiek by nie robił to będzie po swojemu dziecko robić. Wydaje mi się że do pewnych rytuałów związanych ze spaniem można przyzwyczaić , ale do samego charakteru spania nie bardzo. Najważniejsze jest żeby dać szanse spać dziecku szczególnie takiemu małemu, bo układ nerwowy wtedy odpoczywa dziecko się relaksuje i takie tam. Ale że mój najmłodszy praktycznie od urodzenia w dzień sypiał ok 40 min w trzech drzemkach po klika minut i nie ważne jest co bym robiła. A teraz sam sobie drzemkę dłuższa już ustawił. Ale proszę pamiętać że każde dziecko jest inne i generalnie bardzo dobrze widać co mu potrzeba , trzeba tylko obserwować uważnie i nie przesadzać z niczym, nic na siłę i pełen luz :)oczywiście kontrolowany. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń