wtorek, 27 września 2011

Tort na chrzciny

























Oczywiście standardowo nie mogę używać podpisów pod poszczególnymi zdjęciami:/ Nic to, piszę wszystko w kupie zatem..

..Poszukiwania tortu chrzcinowego rozpoczęłam już jakiś czas temu, przekopałam neta i oferty poszczególnych cukierni rozsławionych w necie, jako 'mistrzów masy marcepanowej', niestety nie jest w Polsce jeszcze zaawansowanie modelowania tortów z masy marcepanowej na takim poziomie jak w innych krajach (Belgii, UK, nie wspomnę o Stanach..). Nie mniej jednak znalazłam kilka firm, których torty mi się spodobały, większość jednak ze względu na dużą ilość zamówień nie były w stanie umówić się ze mną na przygotowanie tortu dla mnie (dla nas). Ostatecznie udało mi się znaleźć cukiernię, która niedojże, że robi torty bajeczne, to jeszcze smaki tortów są wychwalane na prawo i lewo.. Mam swoją wizję w głowie, jestem w kontakcie mailowym z panią z pracowni, która na bierząco dowiaduje się o moich fanabeliach;)

Ogromny zawód przeżyłam na własnym przyjęciu ślubnym, kiedy to pobliska cukiernia przyjęła zlecenie na 3piętrowy tort z masy parcepanowej, w pastelowych kolorach i innymi wymyślnymi rzeczami, zagwarantowali, że wiedzą, o co cho i są w stanie zrealizować zamówienie; natomiast po otwarciu lodówki już w restauracji ukazało mi się ciasto z różami na wierzchu.. Tzn - goście byli nim zachwyceni, pytali o adres cukierni, poza tym było pyszne, ale moja wizja była.. 'nieco' odmienna w kwestii efektu końcowego.. Ostatecznie właścicielka cukierni wzięła ode mnie dużo mniej pieniążków, niż wstępnie ustaliłyśmy, przyznając, że nawalili i sami nie byłi zachwyceni tym co im finalnie wyszło.. Następnym razem, kiedy będę wrzucać foto omawianego tu tortu Szymuli chrzcinowego wrzucę także tortu ślubnego, sami ocenicie:)


Mam nadzieję, że tym razem będzie to dokładnie to, co mi w głowie siedzi i będę zachwycona efektem końcowym:)


Buśki i do przeczytania:)

4 komentarze:

  1. Wow!!!!!!
    Pierwszy normalnie przecudny!
    Ale najsłodsze jednak dla mnie z dwoma bucikami i kokardką. Jejku ale cuda cukiernicy umieją zdziałać!
    A historie o torcie weselnym pamiętam i trzymam kciuki, żeby tym razem wyszło tak jak sobie byś życzyła!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te torciki :) JA robiłam też na chrzcinki i urodzinki dzieciom , znajomym , ale nei były tak pięknie wykonane jak te cukiernicze.A jak tam weselny klimat?;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudeńka! Aż kroić i jeść szkoda. Ten z kotwicą jest moim zdaniem najlepszy, szacun dla twórcy.
    Buziaki:)
    Marta z dziupli sowy

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękować dziękować-teraz większe wyzwanie
    11 października SAMOLOT
    oj większego mam pietra-lecimy tym razem na wakacje razem z tata do grecji
    buziolki i gdzies ty dorwała torty belgijskie? skąd takie wiadomości

    OdpowiedzUsuń