wtorek, 3 listopada 2009

Rocznica wakacji w Egipcie z Pietrzakami:) cz. 1





Znak jęzora w poliku stał się niewątpliwe jednym ze znaków szczególnych wyjazdu;)

Tam też zostało zapoczątkowane palenie fajusa wodnego


Daniel podczas rozmowy telefonicznej do kolegi na lotnisku w Katowicach - Pyrzowicach 'Stary, tyle czasu już czekamy, że nie wiem co pić!':) Kawa, zapijana drinem i browarem, yeah!


Nie wiedzieliśmy już co mamy robić ze sobą podczas .. nie pamiętam.. 10-cio godzinowego opóźnienia samolotu? No, w każdym razie coś koło tego




Zdjęcia zaczerpnięte z http://picasaweb.google.com/joanna.pietrzak.pawlowska
Asia - jesteś moim idolem!

2 komentarze:

  1. ale było śmiesznie, nigdy wcześniej ani nigdy później na nic tyle nie czekałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Z perspektywy czasu - matko! Siedzieliśmy tam całą wieczność!
    Ale w takim towarzystwie ('nie kadzę, nie kłamię, nie upiększam') nie narzekałam, a jak w perspektywie wylądowanie w Afryce - no to cud, miód, malina!!!!

    OdpowiedzUsuń