środa, 25 listopada 2009

Kotek znowu chory - zapalenie pęcherza i jeden Bóg wie co jeszcze.. :[[


Udało mi się obrobić kilka fot z Padwy, niewiele, ale zawsze coś.. Ogólnie kolejny dzień nie za ciekawy, po wczorajszych sensacjach żołądkowych z keczurem poszliśmy dziś do weta - stwierdził to co w tytule posta + jeszcze coś bliżej nieokreślonego z brzulkiem.. ach ten mój niuń, co on się ma..:( Poza tym w pracy znowu szalony dzień i inne takie.. Kuparzu więc dzis niet, a jedynie foty, zapodaję kilka wybranych:

Powyżej jedna z ciekawszych fot z całego wyjazdu:) Raczek wypatrzył tą scenę, to jakaś 'seniorita' rozmawia ze służącą 'Elą', ciekawe czy Polka?? Brawo Jaczek za spostrzegawczość!!





I jeszcze kilka, no i to by było dzisiaj na tyle tego.. dobrego:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz