czwartek, 24 września 2009

W roki głównej: Wehikuł czasu!!!!!!


Poranna toskańska kawka (...)


Co my tu mamy - zmiana opony/koła w Sirmione nad Lago di Garda - zrobiliśmy niezły cyrk, ale jedna wielka rodzina kamperowców 3ma się razem i pomaga sobie w razie potrzeby - mucho grazie:)


Pomykając przez bezdroża toskańskiej pustyni...


Państwo poszli robić zdjęcia panoramy Rzymu:)


Ha! Dobrze, że była milionowa w nocy, inaczej nie dałoby rady walnąć takiej foty - ale udało się:)


Na parkingu we Florencji, załoga zbiera się przed drogą poraz ostatni wertując mapy z Darią - naszą florencką przewodniczką:)


No i jesteśmy!


Na parkingu w Rzymie, obchlapanie przed dalszą drogą

Taki widok po wstaniu rano mogłabym mieć codziennie: Lazurowe Wybrzeże:)


Na campingu w Punta Sabioni, jeszcze tylko 30 min statkiem i ciał Venecia:)


W słoweni na przydrożnym parkingu:) Od razu inaczej jedzenie smakuje!


Przed włoskim supermarketem...


... co my tu mamy: bagietkę, szynkę parmeńską, amore pomidore, oliwki, ser wędzony, chrupkie pieczywo o smaku sera i pomidorów... no i browar - czy można czegoś chcieć więcej????

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz