czwartek, 24 września 2009

Italian grapes:)


Brat tego faftusa mieszka juz u teściówki w ogródku:) No co, nie mogłam się oprzeć!!!;)



Zdjęcie powyżej: pięknościowa winnica a w tle - miejscowość Marta - nie była w planie początkowym, ale jak wiadomo - Marta grzechu warta, więc pozwoliliśmy sobie odwiedzić:)





Jarek przespał znaczną część wyjazdu, chyba miał potrzebę odespania codziennego wstawania o godzinie po 4 rano; cóż, przespał także to wbicie się komuś na teren jego winniczki:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz