niedziela, 9 sierpnia 2009

Weekend rodzinny


Keczur był główną atrakcją weekendową, już nawet finalnie zaprzestał uciekania przed Sarą.. bo wiedział, że jak będzie chciała - i tak go dopadnie ;)



'Wcale nie pozowane'


Z kwiatem we włosach: 'ciocia, to może my już pójdźmy do kotka' - no kosiana:)


Teściunio


Męczarni ciąg dalszy;]


Jarka siostry ciotecznej mąż - Stefan


Grupowo




Sama sobie






Męczarnie trwają





Weekend rodzinny czyli wyprawa nad Zalew w Żyrardowie z Żakami i spotkanie z sister Ewą i Vicy; a w następnej kolejności u teściówki na działce i odwiedziny Jarka kuzynostwaz Iławy:)

2 komentarze:

  1. Hejka, może mój całkiem nowy internet nie należy do najszybszych... ale JESSSTTTTTT!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ach... no i podziwiam Twoją blogową aktywność off kors:)

    OdpowiedzUsuń