czwartek, 25 sierpnia 2011

Migawki łazienkowo - ogrodowe


Dziś najprawdopodobniej oddaje neta, wrzucę więc jeszcze ostatniego posta - łazienkowo-domowego..
Kiedyś już pisałam o mojej łazience - jak jest teraz i jak ma być w .. dalekiej przyszłości (...)
Nie możemy pozwolić sobie na większe remonty, ale cały czas staram się coś w niej zmieniać żeby oswoić ją na.. moją w jakiejś tam części..
Te obrazki wisiały po obydwu stronach okna, przy używaniu zasłonki rzymskiej czasem któremuś zdarzyło się spaść, pomyślałam sobie, że równie fajnie wyglądać mogłyby rybki wypalane ręcznie, które kiedyś nabyłam na bazarku rękodzieła w Wa-wie. Muszę poczekać, aż prośba moja nabierze mocy urzędowej i pan mąż nawierci co trzeba:)
Poniżej to rybka 'wyżebrana' od cioteczki Ani, kiedyś myślałam o mewie, ale wiele miesięcy poszukiwań odpowiedniej nie zostały zwieńczone sukcesem, a rybka wygląda równie genialnie!




Mam ich 5 - 3 po jednej stronie okna i 2 po drugiej..



A to wciąż powiększający się bukiecik moich lawend:D:D:D


I migawki z .. prawie jesiennego ogrodu..


.. a jak jesiennego, to i wrzosów zabraknąć nie mogło.. a mam w planach dosadzenie znacznie więcej:) Wszakże to jedne z moich ulubionych ogrodowych roślinek




Godzina 10 dochodzi, tak wiec małego do jeździka i w plener (hehe, zmodyfikowałam pewne powiedzonko z dawnych lat.. ;)
Pozdruffki i do przeczytania!


2 komentarze:

  1. ach jakie piękne te rybki!!!!są cudowne!!!!! i bardzo oryginalne!!! mam nadzieję, ze szybko powrócisz do blogujących!!!! ściskam mocno!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatem do poczytania, gdy już wrócisz :))

    Wrzosowo, jesiennie jest już u Ciebie, tak jak u nas :))

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń