wtorek, 9 lipca 2013

Żabołapanie, rybobranie, z plecków na brzuszek turlanie, chustowanie i takie tam


Robię ostatnio bardzo dużo zdjęć. Tzn umówmy się - mam fioła zdjęciowego od daaawna, ale ostatnio to zaczęło wymykać się z pod kontroli;) Już nawet zgrywanych zdjęć nie przebieram, ba - nie przekręcam nawet, tylko wybieram kilka, które na szybko wrzucam do PhotoShopa i po obróbce jedno zostawiam w większej rozdzielczości do wywołania a drugie zmniejszam jeśli chcę zapodać na bloga. Moi znajomi i rodzina nie zwracają już uwagi i nie dziwi ich to, że robię zdjęcie kiedy teściówka częstuje Szymka poziomkami z ogródka, czy jak żaba zasiądzie na liściu lilii w oczku czy kiedy zbiera się na deszcz i nad domem wiszą granatowe chmury:) Ale nie da się ukryć - pierdolczyk zdjęciowy jest i ma się dobrze;)
Dlatego dziś również taki misz-masz z ostatnich dni..
karmienie rybek po powrocie J z tyrki - takie schładzanki oczkowe możemy tylko uskuteczniach na drzemce Szymka, inaczej właziłby do niego bezustannie ;>


A poniżej dokumentacja obrotów Tosiulowych - z pleców na brzuszek. 
Szymek takie piruety zaczął kręcić jak był sporo starszy z tego co pamiętam
 

Jak w tytule, tata łapie żaby do oczka a Mozaika, nasz keczur kiedy tylko widzi nowego "kum-kuma" rozpoczyna łowy. Dzień, góra dwa i żabki brak. I tata jedzie do rodzinki nad staw z siatką i łapie żaby do oczka, a Mozaika (...)
:)

A kiedy tata z wujostwem i Szymonem grzebie w stawie my z Tosiulem chodzimy na spacery. Chustowanie in progress!
  


I jeszcze zoom na Tosiulka...
 

... i na tatę z Tosiulkiem
 

J właśnie dzisiaj rozpoczął swój urlop i zamiast odpoczynku mamy tyle różniastych rzeczy do pozałatwiania, że chyba jakiś plan logistyczny trzeba stworzyć, aby o niczym nie zapomnieć...
Życzę wszystkim lepszego zorganizowania i max wypoczynku w czasie urlopu:)
Buziaki!


2 komentarze:

  1. Masz wspaniała rodzinę..Ten maluszek jest cudowny...:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Jaką Tosiula ma cudną czuprynkę!!!

    OdpowiedzUsuń