poniedziałek, 22 lipca 2013

"Wakacje z dziećmi nad Balatonem"


Takie hasło wpisałam w Google po powrocie ze szpitala w 34 tyg ciąży..

Leżałam wtedy  na sali z przemiłą dziewczyną, z którą przegadałyśmy wiele godzin o.. tak naprawdę wszystkim, a m. in. o jak się okazało naszej wspólnej pasji - podróżach. 
Opowiedziała mi o swoich wyjazdach nad Balaton i o tym, że po urodzeniu malucha nie zamierza rezygnować z częstych wyjazdów - teraz już z dzieckiem i że Balaton z pewnością rewelacyjnie spisze się jako baza wypadowa.
Przez Węgry jedynie przejeżdżaliśmy, nie byliśmy tam na dłużej nigdy, a jedyne moje wspomnienia to przepyszny obiad w Budapeszcie. Troszkę poczytałam i pomyślałam, że i my moglibyśmy wybrać się na wakacje właśnie nad węgierski Balaton. 
Nasza sąsiadka błyskawicznie podłapała temat i wraz z jej synulem postanowili do nas dołączyć.
3 osoby dorosłe i 3 maluchy w jednym aucie .. ludzie pukali się w głowy:)
Pomimo, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że jednak nie powinniśmy jechać (w dniu wyjazdu Szymek po 6 rano wypadł z kojca na głowencję, później w ciągu dnia miał kolejny nieszczęśliwy wypadek, w którym rozciął sobie wargę i starł nos, w momencie kiedy odpaliliśmy auto zapakowane po sufit padła nam nawigacja, a po ujechaniu 15 km skończyły się klocki hamulcowe..) - z jednodniowym opóźnieniem (w związku z tymi klockami) wyruszyliśmy w 12godzinną podróż:)
Było rewelacyjnie, ciepło, słonecznie, wesoło, zabawnie (...)
Zdjęcia zgrane do kompa czekają na obróbkę tak więc w najbliższym czasie - fotorelacja z "wakacji z dziećmi nad Balatonem":)

3 komentarze:

  1. Dobrze, że wakacje się udały, po tych przygodach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzę że mamy dzieciaczki w podobnym wieku. Zdjęcie bajeczne pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie jak w raju...pewnie wakacje też :)

    OdpowiedzUsuń