piątek, 31 maja 2013

Miłe przedwczoraj


Miły poranek.
Miłe przed i popołudnie
Miły wieczór:)

***

Ostatecznie zdecydowaliśmy zakupić rowerek biegowy. 
Nie wiem jeszcze jaki, gdzie i za ile. 
Ale tak. 
Biegowy. 
 

Nastąpiło rozpoczęcie sezonu arbuzowego...
Piania z zachwytu nie było końca:)
 

A tu już mój Tosiulek, uchachany jak zwykle...
Na poniższej focie: bo nad wózeczkiem poza facjatą maminą pojawia się facjata ciocina;)
 

A tutaj bo Szymek zygał do wózeczka...
... zresztą - powód każdy dobry...
 

Nawet zaplątanie się w osłonkę przeciw komarom:)

Całusy ślemy!!!

1 komentarz: