poniedziałek, 14 lutego 2011

Mam dosyć!!!!!!

Szczerze dosyć! Czy większość swojej ciąży będę wspominać jako jedno wielkie choróbsko!!?? Od zeszłego poniedziałku czuję się tak fatalnie.. a żadne tam popłukanki gardła szałwią, 'dużo wit. C' i inne piedy nie pomagają:( W piątek byłam u lek. i przepisała Bioparox - do dupy z nim - tak samo jak nie przesypiałam 3/4 nocy z powodu podduszania się (bo i gardło i nos zapchane), tak jak zanosiłam się od kaszlu i te de - tak nic się nie zmieniło NIC! Nie, może przesadziłam, w sobotę rano odkryłam, że mam coś na styl zapalenia spojówek, J wysłany do apteki powrócił z solą fizjologiczną - bo żadnych kropli,nic bez konsultacji z lekarzem..
Najbardziej boję się tego kaszlu, jest tak silny, że boli mnie cały brzuch...
Umówiłam się na jeszcze jedną wizytę (zgodnie z sugestią lek. na piątkowej wizycie) i poproszę o przepisanie antybiotyku, mam takie przeświadczenie, że bardziej mogę zaszkodzić dziecku tym potwornym kaszlem, niż penicyliną, która (jak zostało potwierdzone baaniami) nie wpływa na dziecko..
Acha, w weekend byli u nas Pietrzaczki, Asia-ciężarówka chorowała cały styczeń, siedziała w domu, mamy połowę lutego.. a ona wciąż nie czuje się dobrze, ale do pracy już chodzi... W nocy smarkałyśmy na zmianę, raz ja, raz ona:(
No do dupy to wszystko...:[

I to co od zawsze sobie powtarzałam w duchu, w co chciałam wierzyć: CIĄŻA TO NIE CHOROBA uroczyście na forum obalam..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz