sobota, 6 marca 2010




Wydawać by się mogło, że moje zakupy w sieci mogą drażnić w jakimś sensie oczywiście J., ale okazuje się, że mam w pełni zielone światło, więc od czasu do czasu pojawi się coś słodkiego nowego..:) Nowy misio zakupiony przez M. na Fairy House zamieszka w łazience, kolorystyka pasująca idealnie!;)
Co poza tym?
Planowanie camperowych wakacji rozpoczęte! Wstępnie wehikuł zabukowany, brygada dogrywa 'terminy' i nic więcej napisać nie mogę żeby nie zapeszyć;)
Wracam do oglądania bałkańskich fot!
Ciał!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz