sobota, 9 stycznia 2010

Memories from Netherlands 2008;)





Hello;) Oczywiście na wstępie pragnę sprostować, że podczas pobytu w Holandii wcale nie byliśmy w coffee-shopie, a to co palimy to oczywiście herbata:)
Po pobycie w tym lokalu młody chodził po ulicy z dzieweczkami w tą i z powrotem kilkanaście razy;);) doooobre..:)
Co tam u mnie? Przeżyłam dzień dzisiejszy, ale z jutrem chyba nie pójdzie tak łatwo.. a może przesadzam..? Pewnie, że przesadzam, to tylko buda! Życie jest za krótkie żeby zaprzątać sobie głowę takimi pierdółkami:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz