niedziela, 29 listopada 2009

Post serduszkowy dla odmiany:)


Piątek wieczór został poświęcony na wyszywanki serduszkowe:) Szkoda, że: nie mam maszyny do szycia, nawet jakbym ją już miała - nie miałabym miejsca na nią, i ie wiem jak z cierpliwością...
Na chwilę obecna zatem - hand made:) Białe serduszko powiesiło się na snopku w salonie:)



A pozostałe serduszka w sypialni, w wydecoupagowanym wazoniku:)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz