środa, 3 kwietnia 2013

Bobas ukochany


Tosia jest obcałowywana na potęgę!!!
Na dzień dobry, na dobranoc, przed jedzeniem i po, podczas snu i w chwilach aktywności.
Miło...
Nawet postanowił oddać swój okręt kąpielowy!!!
Wiadomo, że Szymcio nie ma wyczucia i czasem w jego mniemaniu delikatny buziaczek powoduje wybudzenie Tosi z głębokiego snu, dlatego oczy trzeba mieć dosłownie dookoła głowy!

 

pozdrawiamy!!!

5 komentarzy:

  1. och... już zapomniałam, jak rozkoszne są takie maleństwa... Cudo bobas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny starszy brat :) Rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie! Gratuluję, bo do tej pory nie miałam okazji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, Asiu, jak ja Ci zazdroszczę tej córeczki malutkiej, sama słodycz:) Szkoda, że mam już trójkę:)Zdjęcia świetne i to prawda, że trzeba uważać na starsze dzieci, u nas nie raz zdarzało się, że Mikołaj mało co nie usiadł na Dominiku:)Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  5. :D:D:D:D I zaczynam tęsknić za takimi miniaturkami miniaturek:D

    OdpowiedzUsuń