piątek, 5 kwietnia 2013

13 dni...


Wczoraj odwiedziła nas pielęgniarka środowiskowa, co by sobie na Tosię looknąć. 
Czy aby pępek w zadowalającym stanie, czy żółtaczka odpuszcza, czy laktacja przebiega prawidłowo, itd.. itd..
Smerfik zaprezentował się z jak najlepszej strony:) Wszystkie złości i żale zostały przedłożone w godzinach późniejszych;)

Nie będę szczególnie oryginalna, ba, w ogóle nie będę - ale napiszę: czekamy na wiosnę z takim utęsknieniem.. 
Na możliwość pogrzebania w ogrodzie.. 
Na odświeżenie tarasu, wystawienie stołu i krzeseł, możliwość wypicia porannej kawy/herbatki laktacyjnej.. 
Na ciepło..

***

Na zdjęciu literki i kocyk łapsko-zdziałane przez Asię: 


3 komentarze:

  1. Trza byo kota wpuscic do lozeczka,ciekawe,co bu na to rzekla??

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Tosi ;) jest bardzo śliczną dziewczynką ;) niech zdrowo rośnie.

    OdpowiedzUsuń