wtorek, 21 sierpnia 2012

Nowe zdobycze tarasowe:D


Pojechaliśmy w niedzielę rano na graty, czy jak kto woli: śmieciownię, giełdę, klamociarnię;)
Oglądaliśmy różne fajne rzeczy, np siedzisko w biało-granatowe pasy, na grubych sznurkach, wypas.
Cena - obłędnie niska. Ale coś w duszy podpowiadało: zostaw, to nie jest to po co tu dzisiaj przyjechaliście..? Podobnie było ze śmiesznie tanią latarnią drewnianą i  kilkoma innymi wyszperaniami.. J był mocno zdziwiony mogą abstynencką postawą.. I ja też!
Ale w przedostatniej alejce dostrzegłam JE. Piękne, drewniane, z możliwością rozłożenia niemalże na płasko..
Krzesła na nasz taras.
5 sztuk. 
Cena po mocnych targach: taka jak w sklepie za 1 sztukę:D
Pełen zachwyt. Pełna wygoda. Pełen komfort...
Napiszę jeszcze, że gdybyśmy zakupili te inne oglądane wcześniej rzeczy - na krzesełka nie starczyłoby pieniążków.
Niech żyje kobieca intuicja!!!


Leżaki zakupiliśmy też na gratach podczas poprzedniego wypadu.
Poduszki na siedziska również.

 

Kolejne miejsce gdzie uwielbiamy jeździć to pobliska szkółka roślin i drzewek ozdobnych.
Tyle pięknych roślin do wyboru, do koloru...
Zanim coś wybierzemy - musimy zrobić kilka rundek, aby upewnić się, że to co zamierzamy zakupić akurat dzisiaj to właśnie TO.
Na bieżąco dokupujemy także różnego rodzaju trawy.
Tutaj też jest z czego wybierać:D


Teraz jeszcze w dalszym ciągu pozostaje do wykończenia grill i budowa wiaty na samochody.
A potem.. to już chyba jesień nas zastanie;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz