czwartek, 23 lipca 2009

Słoneczny dzień, słoneczne nastawienie do świata *..*

Dzisiaj o godzinie 7:25 została napoczęta książeczka jednej z ulubionych moich pisarek - Tess Gerritsen. Może 2 słowa o niej:

Tess Gerritsen - legendarna pisarka, jest obecnie chyba najlepszą autorką thrillerów medycznych. Jedynym jej konkurentem zdaje się być Robin Cook..

Tess Gerritsen

Nikt się nie może nazwać znawcą dobrej książki, jeśli nie zna tej autorki. Ta 55-letnia kobieta potrafi przyciągnąć do swoich książek miliony ludzi z całego świata. Książki jej trzymają w napięciu do ostatniej strony, nie ma czasu w nich na nudę.

Autorce nie można zarzucić, że leje wodę i większość to fikcja, gdyż ma również wykształcenie medyczne.

Książka, która zaczęłam jest trzecią tejże autorki. Jednak mając na uwadze, iż jej poprzednie dwie zrobiły na mnie piorunujące wrażenie ['Żnowo', 'Sobowtór'] - bez wahania mając do wyboru R Cooka czy G Mastertona wybrałam Ją. Tym razem książka nosi dźwięczną i jakże uroczą nazwę 'Skalpel':) Niestety, co się okazuje - na język polski zostało przetłumaczonych jak dotąd niewiele z jej książek. Dlaczego, chciałoby się zapytać? Jej pomysły na historie opisane w trhillerach medycznych są genialne - i bardzo wiele osób, które miało styczność z jej twórczością na pewno podziela moje zdanie.

'Skalpel'

okładka

Seria tajemniczych morderstw paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet, "Chirurga" który odbywa karę dożywocia. Młoda policjantka, Jane, przypuszcza, że nie chodzi o zwykłe naśladownictwo. Tymczasem "Chirurg" ucieka z więzienia a Jane staje się obiektem zainteresowania pary sadystycznych zabójców...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz