poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Spacerkowo - weekendowo


Weekend szkolny - kolosowy! W sobotę z filozofii współczesnej (ale o so chosi?? Politechnika Warszawska - kierunek: administracja i taki przedmiot...????!!!!)
Zaraz po kolosie powrót do domu i do wieczora samego męczenie przedsiębiorczości.. tak więc sobota zrąbana; tak samo jak i niedzielny poranek..
Ale zaraz po przedsiębiorczym kolosie pojechaliśmy do Marek do Pietrzaczków na spacer, szkoda tylko, że było tak zimno i .. przewiewnie;) Nie mniej jednak miło jak zawsze:)









Asia ma takie dobre serduszko, postanowiła uratować kilkadziesiąt cebulek roślinkowych, który rosły w jakże niesprzyjających warunkach.. wśród śmieci, niedaleko ulicy i .. ssaków leśnych;)
Postanowiła zmienić im warunki na lepsze i zabrała z tego.. 'piekła';)

Wieczorkiem pojechaliśmy jeszcze do Bogusji na inspekcję nowego mieszkanka http://decuboni.blogspot.com/
Ciśnie mi się wiele określeń, ale żadne nie odda w pełni naszego zachwytu.. Mieszkanko jest tak przytulne, tak dopracowane, tak wypieszczone.. Kolorki tak dobrane, tyle bieli, tyle pasujących uroczych dodatków.. Bogusja, well done, jak to mawiają Angole!

Ps a dzisiaj rano byłam już z rana w Wa-wie na badaniach, dokonałam transakcji zakupu kilku ciuszków od przesympatycznej mamy poznanej na Gumtree i.. odbyłam wizytę u dentysty..
Niedobór wapnia z tytułu ciąży spowodował jeszcze większe osłabienie moich i tak już jakże słabych jedynek i jedna z nich.. ech.. szkoda gadać... w każdym razie po porodzie czeka mnie wydatek jakieś 2000PLN i ani rusz bez tego... Chwilowo awaria została zaleczona, ale jedynie CHWILOWO..

Życzę wszystkim przesypmatycznego tygodnia, a ja wracam do pisania trzeciego rozdziału magistera mojego, jakby było cieplej zrobiłabym sobie przerwę na rozsadzenie kolejnej porcji moich pomidorków koktajlowych, ale chyba jednak inną razą;)

:**********

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz