wtorek, 12 kwietnia 2011

W temacie skalniaka:)


Wczoraj J wracając z pracy zakupił (do tej pory nie wiem gdzie i za ile?? A zapytany.. nie odpowiedział;)) takie oto cudo na swojego skalniaka, którego muruje od kilku dni. Początkowo plan był taki, że na jego środku zmontowana zostanie granitowa kaskada, po której będzie spływać woda. Ale plan wczoraj zmienił się, i woda będzie wypływać spod rączki aniołka i zbierać się w misie, której zdjęcie poniżej:)


Aniołek jest betonowy, dlatego zależałoby mi aby go w jakiś sposób zabezpieczyć farbą, nie podoba mi się gdy podczas deszczu figurka nasiąka i pokazują się ciemne, mokre plamy, poczytać muszę jaką ewentualnie farbą, nie chciałabym jednak zepsuć efektu surowości figurki vintage


Murek budowany dookoła ma mieć jeszcze jedno pięterko, w sumie 4. J dzisiaj zaraz po powrocie z tyrki zaszył się znowu na podwórku i muruje:) A ja.. nuuuda, kończę trzeci rozdział mgr:/



Ha, jej dupsko zawsze musi wcisnąć w kadr, ech ta Mozaika!


No i wspomniana misa - muszla, jest śliczna!
I jeszcze iglaczek zakupiony w sobotę na targu, specjalny na skalniaki a la bonsai, wolno rośnie i nie w wzwyż, a w szerz (nigdy wcześniej chyba nie pisałam tego słowa, nie wiem czy dobrze hehe)



Na razie plac od frontu domu wygląda bidnie, ale już niedługo kiedy się wszystko zazieleni, skalniaczek z podświetleniem 'się skończy', powstanie taras (helooooł, nadal czekamy na próbki deski, nie wierzę w to!!! !@#$%^&*() - całość zupełnie zmieni swoje oblicze!
Już się nie mogę doczekać!

3 komentarze:

  1. Jak nie przepadam za figurkami, tak ten aniołek mi sie podoba, Fajny. To ta część ogródka będzie wasza, a te drzwi na dole to dokąd prowadzą? Też za mna chodzi jakis jawałek skalniaka.

    OdpowiedzUsuń
  2. AAAA, to bardzo dobry wybór-popieram. Zakładałam, że mieszkacie na górze bo tescie maja problrm ze schodami itd-ja mam tesciowa z problemami z nogami dlatego, ale tak tak jak najbardziej parter i wyjście od razu na ogród.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak jak piszesz... poza tym nie wyobrażam sobie obsługi wózka w temacie 'po schodach', a pozwoliliśmy sobie na Emmaljungę, która ciężka bardzo, ale nie zwracałam na to uwagi, bo na parter nie trzeba dźwigać;)

    OdpowiedzUsuń