poniedziałek, 7 lutego 2011

Co robimy w niedzielne popołudnia?


Czasem i w tygodniu zajdzie taka potrzeba.. Pieczemy z J tortowe biszkopty na imieniny/urodziny dzieciaków z przedszkola:) Skłamałabym jakbym napisała, że przepadam za tymi akcjami, ale jeśli nie pojawiają się zbyt często - do przełknięcia; i tak wymyślamy sobie czym by tu ozdobić i jak żeby mały delikwent był zadowolony - cieszą się z każdego tak samo:):):)



A to już ja w ... 21tc! Czas leci a ja nie mogę sobie odmówić zakupienia od czasu do czasu jakiegoś body czy pajacyka:D Teraz już wiem jak to jest z tym baby szaleństwem!
A ubranka takie pięknościowe i słodkie - ciężko się pohamować!


Serdecznie pozduffffki dla odwiedzających i dbajcie o siebie, mimo wyższej temperatury ubierajcie rozsądnie - chociaż może kiepskie te rady, ja się w każdym razie do nich stosowałam i znowu w domu na L4 siedzę:/ Nic to, 3majcie się!:************

4 komentarze:

  1. Koza- masz piękny brzuch :)
    zdrowia życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. Te malenkie spioszki jakie slodkie:-))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny brzuszek. Takie zakupy są najcudowniejsze. Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz ju brzuszek:)
    ślicznie..
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń