wtorek, 4 stycznia 2011

***p*o*s*t*a*n*o*w*i*e*n*i*a***


Zostałam zapytana o moje postanowienia noworoczne, okazało się, że nie ma takowych... Ale jako to??!! Zawsze muszą być jakieś!! Tak więc modyfikuję odpowiedź,
w Nowym Roku:
- z całych sił postaram się przyjmować jak najmniej pustych kalorii do organizmu mego, a także zgodnie z różnymi dietami dla przyszłych mam: więcej białka, warzyw zielonych i wody: co najmniej 1,5l/dziennie spożywać!
- zabiorę się wreszcie za pisanie mgr, w przyszłym tyg jedziemy do BUWu nawet - na dobry początek
- zminimalizuję wlepianie się w pudło bez sensu po pracce - jak już będę miała siły żeby robić cokolwiek innego, bo obecnie po powrocie z tyrki do domu nie stać mnie na nic, żadne prace manualne:(
- Może zapiszę się na basen, chociaż to już wyższa szkoła jazdy, łatwiej sięgnąć po wodę czy 'warzywo zielone' aniżeli 'zorganizować' wypad basenowy, ale kto wie??;)

No, i to by było na tyle chyba.., nie ma co przesadzać na początek;)
Życzę wszystkim i sobie samej wytrwałości w realizacji postanowień noworocznych -

CHCIEĆ TO MÓC!!!!!

3 komentarze:

  1. Ten mój net#%$~#@%~#%
    Tyle ciekawych wpisów mnei ominęło , ale teraz nadrobiłam :D Najbardziej rozczuliłam sie nad brzuszkiem:D Niech maleństwo rośnie zdrowo:D
    Ja też nei robie postanowień , zeby w Sylwestra nei dumać nad swoją porażka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno mnie tu nie bylo...gratuluje brzuszka! wszelkiej pomyslnosci w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za postanowienia, pozdrawiam.
    A basen rządzi, więc działaj koncepcyjnie!

    OdpowiedzUsuń