piątek, 3 grudnia 2010

Nie było mnie wieki, wracam z pięknymi turkusowymi fotami:)


Oczywiście można by pomyśleć, że to tylko wymówki.. brak dostępu do neta, choróbsko, które męczy już 2 tygodnie a L4 mam na kolejny tydzień, chandra jesienna i te de, ale tak naprawdę wiec mnie nie usprawiedliwia - PrzepraSzam:)
Obrobiłam już większość fot z naszych wakacji kamperowych; i w ten kolejny śnieżny, wietrzny, biały i mroźny dzień - przesyłam razem z tymi fotami ciutkę wakacji i słońca:)
Na pierwszych pięciu zdjęciach Chorwacja i Plitvickie Jeziora..





A to już Albania i Blue Eye Syri Kalter, fantastyczne miejsce z takim właśnie turkusowym źródełkiem! Lamia z prasą lokalną.:P




Poniżej fantastyczne miasto - Mostar w Bośni i Hercegowinie. Bardzo dużo czasu mu poświęciliśmy, tak sobie myślę z perspektywy czasu, więc zapewne wart był tego!

A foty z końca posta.. wymarzeone greckie Corfu... Muszę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że 'turkus otaczał moją dupę';)
Ech.. mam nadzieję, że do Grecji jeszcze kiedyś wrócimy - bo warto!







:)* życzę dużo zdrówka, ha, tego czego mnie samej brakuje;)

3 komentarze:

  1. Ogladnie takich cieplutkich zdjec w mrozne dni to prawdzwa przyjemnosc.
    Ah.. jakie widoki, niesamowity turkus.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne miejsca, niesamowite widoki. Kiedyś też zwiedzałam Plitvickie jeziora, szkoda tylko, że sprzęt foto miałam wtedy byle jaki :(
    Dzięki Asiu za odwiedziny i gratulacje.Powoli zaczynam nadrabiać blogowe zaległości, więc w wolnych chwilach będę siadać i zaglądać jak tam u Was sprawy budowlane. O swoich nawet nie będę pisać, bo mnie trafia. Miało być wszystko gotowe na przyjście dzidziusia, a tu lipa,w domu remont na całego.
    Ech, faceci...
    Buziaki. Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia pokazałaś, w sam raz na taką ponurą pogodę za oknem. Heh podróże to moje marzenie, a poki co byłam 1 dzień w Pradze i 1 dzień w Berlinie. Za to namietnie naciągam podróżujących znajomych na pocztówki z odwiedzonych miejsc i kiedyś zrobię album "miejsca, których nie zwiedziłam". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń