poniedziałek, 11 października 2010

W temacie sypialni..


Witam w poniedziałkowy, zimny, mglisty poranek.., a przynajmniej tak on wygląda w centrum Warszawy, z XX piętra wyglądając przez okno niewiele widać:/
Brr..
Pracowity miałam weekend, bardzo! W sobotę rano zakupy na rynku, potem kilkugodzinne prace porządkowe na działce, popołudniowym wieczorem sprzątanie w domu, wieczorem uczestniczenie w wytwornej kolacji przygotowanej przez J. jako prezent na moje .. 18-ste urodziny;) Co to była za kolacja.., ale o tym w osobnym poście;)
W niedzielę natomiast robiłam w kościele zdjęcia na chrzcie koleżanki niuńki małej, po południu przyjechali w goście państwo T. i posiedzieli do wieczora...
Tak więc nie wiem kiedy weekend zleciał i z powrotem wylądowałam na planecie 'tyrka';)
W niedzielę korzystając z nie najgorszego światła dziennego zrobiłam kilka fotek mojej tymczasowej sypialni.. Tymczasowej? - No tak, chwilowo sypialnię stanowi docelowa garderoba, później przeniesiemy się do dużego pokoju, żeby w końcu zataskać wszystko na górę do docelowej sypialni z pięknym szprosowym oknem i parapetem do siedzenia.. Trochę wody w rzece upłynie zanim to nastąpi;)
Póki co - załączam fotki naszej chwilowej sypialni:)
Miała być biało-granatowa, stylizowana na marine. Taka właśnie zaczyna być:)

J przez cały czas nie do końca był przekonany do zakupionego przez mnie jakiś czas temu patchworka, ostatnio jednak zmienił zdanie:)







Miałam w weekend uchwycić nygusy biegające po dworze.. nic z tego, cały weekend siedziały/spały w domu


I na koniec pochwalę się jeszcze moim oknem sypialnianym.. Na razie jeszcze nieobsadzone..



Życzę wszystkim zaglądającym wspaniałego tygodnia!!

1 komentarz: