poniedziałek, 18 października 2010

Next one, please - BUŁGARIA


Ja też miałam problemy cały poprzedni tydzień ze wstawieniem fot na bloggera, po raz kolejny spróbowałam z fotami z Bułgarii dzisiaj i włala:) Udało się:):)
W Bułgarii byliśmy bardzo krótko, jedynie tranzytem, a z perspektywy czasu zgodnie z lamią stwierdziliśmy, że mogliśmy ją sobie w ogóle darować i pojechać do Istambułu.. Ale takie doświadczenie też było potrzebne. Co mi się podobało? Wiatrak w Nessebarze - z racji mojego zamiłowania do nich i .. ?? Hmmm...
Nie będę miło wspominać tego przelotu, dotarcie do Varny zbyt późno aby się wykąpać w morzu, nie znaleźliśmy żadnego miejsca parkingowego w okolicach Nessebaru, z tego względu zaparkowaliśmy po kołowaniu się a ze 30 km dalej, a rano zmieniliśmy plany i pojechaliśmy do tureckiego Edirne.



:)









I jeszcze kilka fajnych widoczków 'z trasy'





W Turcji podobało nam się znacznie bardziej, ale o tym w jednym z kolejnych postów..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz