sobota, 24 lipca 2010

Połowa wakcji za nami.. i 1 miesiąc do moich wymarzonych camperowych wakacji życia 3:)


Co gołąbek ma w dziobku? Listek, złotawo - żółty, a wiadomo, czego t symbol..
Nie, jeszcze nie czas na to..
Od poniedziałku znowu ma być cieplej:)
A co u mnie..
Dostałam nowy antybiotyk.. gronkowiec się ponownie uaktywnił:/
zmieniłam totalnie plan przejazdu przez Rumunię, ale nie wiem jeszcze czy słusznie, w tygodniu ma wpaść Lama i oszacować, czy mądre to posunięcie, czy niekoniecznie;)
Za miesiąc przeprowadzka, a teraz szlifujemy, szpachlujemy..
poniżej kilka.. migawek, bez całych mebli, pokażę jak skończymy:)






I jeszcze kilka migawek z grilsona, J'a kucharska dusza odmawia grillowania wciąż tego samego, na dzisiaj wymyślił pomidora z mozzarellą i ziołami - po jarsku; i prawdziwe burgery wołowe:) Szacun!





I jeszcze egzotyczna kolacja, czy zmieścimy??

;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz