czwartek, 24 czerwca 2010

'Kalendarzowe lato'..


i tylko kalendarzowe, wystarczy wyjrzeć przez okno, żeby odechciało się wszystkiego..:/
Tak jak już pisałam jedynymi radosnymi odbiorcami tego co nam pogoda dostarcza są rośliny.. Na działce jest cudownie, jedne przekwitają, a już kolejne zachwycają kolorami i różnorodnością form.. Poza wkuwaniem na wtorkowy egz z angola w niedzielę znowu łaziłam po działeczce z aparatem i zachwycałam się, a po południo z teściami pojechałam na kurki (J w pracy niestety spędza wszystkie niedziele), są już tylko popołudniowa pora okazała się niekorzystna, gdyż wyzbierano wszystkie większe, pozostały tylko, jak to teściówka mawia 'pitki';)
Teraz popada przez 2 dni, w weekend ma być bardzo ciepło i dopiero czuje, że porosną - 'jak grzyby po deszczu':)
Wstawiam kilka fot z działeczki:)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz