piątek, 18 czerwca 2010

Dzień tak cudowny, że aż strach!!!!!


A dlaczego?? A dlatego przede wszystkim, że
*wolne w pracy, a ostatnimi czasy moja eksploatacja wynosiła ponad 300% plus stresy cały czas jakieś bezsensowne.. taki dzień to skarb!
*wreszcie do 'Klamociarni' wypad nastąpił i to w jakim towarzystwie doborowym: Asi i jej siostruni (mąż też fajnie bo zapłacił, ale co się nagadał to jego;))!
*wieczorem pojechaliśmy na wieś do wujostwa, udało nam się wycyganić super szafeczki nocne w ilości sztuk dwie:) + tadaaaa: super komodę z lustrem!!!!!!! Cudowna, obłędna.. brak słów.. Fot nie wstawiam na razie, wolę osobny post z cyklu: 'przed' i 'po':)
* dogadaliśmy się z wujkiem, że udostępni nam pola do zbierania kamieni, które ostatnio wyrosły jak - dosłownie - grzyby po deszczu! Kamulce na wymurowanie grilla i realizację jeszcze kilku pomysłów;)
* mąż stwierdził, że zajarał się strasznie opcją renowacji mebli, kupuje szlifierkę i będzie mnie usilnie wspierał, nie tylko mentalnie:)
Czego chcieć więcej!


A teraz delikatna prezentacja tego, co udało mi się wydrzeć;) Cudowna półeczka z pojemnikami na (piasek, sodę i mydło.. ??) - w wolnym tłumaczeniu: miętę, oregano, tymianek, która zawiśnie w mojej bialuńkiej kuchni:)





A to już naklejka na ramie super czadowej tablicy, która - oczywiście również w kuchni zawiśnie:) A co zapisywać na takowej? - No, np" kochanie! proszę obrać ziemniory na obiad' :)** hahaha


Wyczesane pudełko na makaron... wyborne!


Doniczki, w których lada dzień przyjmą oczekujące już drzewka, jedna ma nawet w środku gotowe siateczki!


Śliczne! A co to? Jarek przejął, i mówi, że to specjalnie na jego węgielki szisz-owe:) Ok, Może być!


A to już artykuły, które ja musiałam odłożyć, a ponieważ mądra Asia wybrała się sama,- bez małżonka (czyt. bez żadnej zrzędy) - przejęła szybciutko! Cudna bomboniera i pojemniczek na ogóreczki na stół, paprykę konserwową czy inne gadżety:) Boski! Asiula, tylko go nie stłucz!


To już sisters na tle..;)


Moja.. 'kupka'


Asi.. 'kupka'



To co, jesteśmy umówione na następny raz? Przecież powiedziałyśmy Pani sprzedwaczyni 'do zobaczenia wkrótce';)

http://decobuduar.blogspot.com/2010/06/mamy-takie-miejsce.html

1 komentarz:

  1. Boskie fotki i cudne przedmioty! Musisz mnie tam zabrać koniecznie pewnego pięknęgo dnia :)

    OdpowiedzUsuń