czwartek, 20 maja 2010


O, taką oto książkę dostałam od Sylwii i narzeczonego:) Wspaniały prezent - między nami blogerkami:) Już nie mogę się doczekać sprzyjających warunków do przesadzenia moich drzewek, które oczekują w doniczkach na milanowskiej działce:)
Im więcej oglądam wyhodowanych okazów, tym niżej chylę czoła właścicielom - hodowcom..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz