niedziela, 6 grudnia 2009

White staff:)








Przeżyłam kolejny weekend, jak do tej pory najszybciej.. zleciały i pierwsza '4' w indeksie:]
Może przedstawię rozmowę na poziomie: moją z Daną

ja: zjadłabym coś pysznego, bo w brzuszku pusto..
Dana: co z kapustą?

ubawione po pachy, a takich śmiechów było naprawdę sporo:) Nowy kolo od filozofii to 'dziadyga stara', Przemek 'prasował się dopiero..' na zaliczeniu z prawa pracy, a ja dostałam chrupkiem z tyłu w kaptur od łobuziaków ulicznych:):):) No wybawiałyśmy się po stokroć:):)

Poza tym Mikołaj przyjechał i ogólnie 'ja jestem menago stonsa robię nago'

A foty? - a tak od czapy, zrobione jak siedziałam z choróbskiem w domku (by the way, dopiero dziś czuję się lepiej;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz