czwartek, 26 czerwca 2014

Czekamy na lato


Tydzień słaby pogodowo...
Dzieciaki zagilone...
Inhalator odpalony...
Na dworku nie mniej jednak poprzebywać trzeba, co by płucka dotlenić. 
Króciutko
na spacerze z Mateonem i ciocią Emilką


Hell's Kitchen, czyli jak powstaje zupka z szyszki, wody z kałuży i odrobiny piachu.. do smaku;)


Napaść na kociszona


Jeszcze raz zoom na zupkę


Pora karmienia rybek w oczku


Próba wyzbycia się nadmiaru energii na stadionie



Leniwiec tarasowy przykukany przez T


Krzesełko.



Przymiarki jesiennego płaszczyka


Każda okazja do pozbycia się berecika jest dobra:)


Ogrodzenie oczka to był jednak mega trafiony pomysł...;)


Zupka, zupka i po zupce.


'Ściana' zieleni, dzięki której choć częściowo zasłonięty jest widok ulicy



Z dady


Po deszczu


W poszukiwaniu duuuuużych kamieeeeeni



Z ciocią A i niemalże 38 tygodniowym Tymusiem



Mały pomocnik


Jeszcze deserek...


Z kamieniaaaaamiiii dużyyyymi i Totką


Liczymy, że może w naszych owocach prosto z krzaka T zasmakuje, niestety póki co w owocach nie zasmakowała, mimo, że podsuwamy jej co s owocowego każdego dnia (w różnych konfiguracjach i zestawieniach...)


Niedzielne oberwanie chmury (...)




Tak więc praktycznie cały dzień spędziliśmy w domu na budowaniu, układaniu...






Odsypianiu nieprzespanej nocki...


... i zapodawaniu leków, inhalacjach i odciąganiu wszędobylskiego gilsona






Może następny weekend bardziej nas rozpieści.. ktoś słoneczko włączy...?
:*

wtorek, 24 czerwca 2014

25/52


A portraits of my children, once week, every week, in 2014  


Cotygodniowe zdjęcia dzieciaków. Odsłona 25.
 
***
   
Tosia: zabrała okulary matuli i szpanuje...

***

Szymek: z 37 tygodniowym Tymusiem

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Smakowity post



Takie u nas ostatnio:)
Pyyyyszności same:)