niedziela, 26 stycznia 2014

Niedzielne białe szaleństwo!



I jeszcze kilka pstryków naszych 'gwiazdeczek',
To przy okazji pstryków ciążowych Pawcia i Angeli...


... o tych właśnie.
Sesja śniegowa zdecydowanie musi odbyć się raz jeszcze.
Okazuje się, że mistrz nie może pracować pod tak wielką presją czasu jak ta dzisiejsza...


A tak szaleństwo się zakończyło: Totka spadła z sanek prosto w zaspę śniegu;)
 

sobota, 25 stycznia 2014

4/52



Kolejny tydzień - kolejna odsłona

***
Szymek szorujący szczęki elektryczną szczoteczką.. Na początku nie był do niej przekonany, ale skoro tata też taką myje - nie może być aż taka straszna na jaką wygląda;)

***
Tosia w tym tygodniu doszlifowała umiejętność samodzielnego wstawania przy meblach. Manewr ten okazał się dużo łatwiejszy do wykonania z pozycji raczka, niż z dotychczasowego pełzaka. Brawo!

piątek, 24 stycznia 2014

10cio miesięczne raczki nieboraczki


2 dni temu - we środę Tosia ruszyła! Narazie jej raczkowanie to przemieszczanie się zam pomocą rączek, a dupsko jest ciągnięte razem z nóżkami tylnymi, to tak na początek. Pamiętam jak to było z Szymonem, linki do postów sprzed 2 lat, o początkach przemieszczania się brata pisałam
Wzruszyłam się, jakby to było wczoraj...
***
Serio, nie wyobrażam sobie teraz Szymona w pojedynkę, bez Tosi.
Kłócą się,
piszczą na siebie,
zabierają zabawki,
rywalizują o naszą uwagę i dobre słowo,
ale też cieszą w głos na swój widok,
przytulają,
Szymek codziennie rano łapie Tosie za raczę i mówi: cześć Tosia, przysięgam, że tak jest, a potem wyjmuje jej smoka, całuje w usta i wkłada smoczek z powrotem..
No i jak tu się nie rozkleić..

I jeszcze comiesięczne zdjęcie 






Następny post: 4/52:)

wtorek, 21 stycznia 2014

100 lat dla wszystkich babi i dadów!!!


Święto, które odkąd mam swoje dzieci nabrało nowego wydźwięku.
Wyjątkowo miłe i radosne.
Zazwyczaj ze śniegiem za oknem.
Pokrywające się z imieninami J.
.. tak więc babcie, dziadkowie, Jarki i Agnieszki: gorące życzenia dla Was!!!
A poniżej - zamówiona przez J czteropiętrowa beza z mascarpone, truskawkami i jagodami:D


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Przepis na zdrowie:D


Jesteśmy "sokowi" odkąd pamiętam.
Ba, mam nawet na to mały dowód w postaci posta ze stycznia 2011: TU :D
Wcześniej jechaliśmy na wyciskarce do owoców, teraz przy dzieciakach przerzuciliśmy się na sokowirówkę. Sok przygotowuję zazwyczaj z Szymkiem, J po całym dniu spędzonym na kuchni w pracy woli trzymać się z daleka od tego typu zabaw;)
Gdy wyciągam siaty 'marchewkowe' Sz pieje z zachwytu, przytarabania krzesło z pokoju i krzyczy, że Nianio robi kompot;) 
Składniki:
  • 2 kg marchwi (najlepsza od rolnika, niepłukana - posiadająca więcej soku i mniej wysuszona)
  • 3 kg jabłek (przy zakupie zawsze proszę o takie na sok, żeby były soczyste i miały wyrazity smak)
  • ... buraki, tyle ile uda się przemyć, żeby dzieciaki nie wyczuły że jest jednym z głównych składników; ja daję powiedzmy 2 duże. Zawsze trochę żelaza wpadnie, jak by nie patrzeć
  • jeśli sok pijemy we trójkę to domiksowuję jeszcze blenderem banany (sokowirówka nasza od razu wywala je uznając, że to odpad;)) Dla Tosi sok odlewam i podgotowuję na minimalnej ilości wody starte na tarce jabłko aby po zmiksowaniu całości konsystencja była papkowata a nie płynna (cóż, przyjmowanie płynów nie należy do najmilszych dla niej czynności - póki co) 

Najmilsza chwila: degustacja.
Okrutna chwila prawdy: jak z reklamy płynu do mycia naczyń, kiedy kobitka po obiedzie liczy na pomoc któregoś z domowników przy sprzątaniu a oni znikają hahahahha







Polecamy!
Pyyycha!

czwartek, 16 stycznia 2014

Biało dość...


Białe szaleństwo!
Szymek zachwycony i zdziwiony ogromem śniegu na podwórku, śladami kota i ptaków, tym białym panem z książeczek zwanym bałwanem (heloł Szymek, trzeci rok z rzędu się nim dziwisz;)), zmianą środka lokomocji z biegówki/wózka na sanki (...)
Tosia.. zdziwiona wszystkim;) 
Fajnie, fajnie
Trzymam kciuki za sobotni śnieg (...)
:D
 


środa, 15 stycznia 2014

3/52



Bo nigdy nie jest za późno, żeby dołączyć się do wspólnej zabawy;)

Tosia wlepiona w okno balkonowe, za którym widzi pierwszy raz w życiu padający śnieg i piszczy do szyby:)
Szymon zerkający na poranne bajki (ScoobyDoo najprawdopodobniej)


poniedziałek, 13 stycznia 2014