piątek, 5 grudnia 2014

Na blacie kuchennym:)









Lubią tam siedzieć.
Na maxa to niehigieniczne (zapewne), niegodne naśladowania i niewychowawcze (... ale czy wszystko musi zawsze być takie właściwe i odpowiednie???), ale ostatnimi czasy na blacie w kuchni karmie Tosię. Wiem, że tak samo jak szybko weszło nam to w nawyk tak samo szybko minie i pewnie kiedyś nie będziemy o tym pamiętać (...) Na ta chwilę jednak sadzam, karmię i mogę wyeliminować wkurzające mnie totalnie krzesełko do karmienia:)
A jak Tosia na blacie sadzana - to i Szymon zazdrosny i zasiąść chce;)
Pozdrawiamy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz