czwartek, 11 września 2014

Wakacje: nad morzem z dzieciakami, Krynica Morska - Piaski, part 2


Zwykłe przechadzanie się po piasku - nie po wodzie jak zapewniano mamę spowodowało zmoczenie się całkowite w.. niespodziewanej fali...


A że wielki tobół rzeczy wziętych na plażę nie przewidywał takiej sytuacji (wzięte plażowe bambetle, jedzenie, ubrania na zmianę dla Tosi etc etc...) musieliśmy oblec Szymona w bodziaka Tosiowego;)



Sweete pie!!!



Załapanie się na 7 urodzinki sąsiada Michałka. 
Szkoda, że niewielki kawałek torcika spowodował u Szymona 2dniowy ból brzuszka :( 
Ach te nadmorskie bite śmietany...


Tata usypia...


Tosia dopadła się do zagonu winogronowego... szał!


Odpadnięcie podczas powrotu z plaży


Jak mocno wiało Tosię zamienialiśmy w niedźwiadka:)


I jeszcze 2 z felernego podmycia przez falę



Z sąsiadami w zagonie plażowym



Mój zmarzluch:*





Nie identyczni?? Nie ma opcji wyparcia się;)
Ps - konsumpcja pierwszych chipsów w życiu, ta chwila musiałam wcześniej czy później nastąpić;)


Jak już mamie zaczęło być zimno o skoki przez fale upraszany był tata.





Jedni budują...


... inni w cieniu łodzi ucinają sobie drzemkę



Wieczorny wypad do Krynicy, 
pierwszy cel: latarnia morska
drugi cel: zachód słońca



Miła plaża, 0 ludzia i jeszcze z racji kilkuminutowego deszczyku - powstała na niebie bajkowa tęcza!!!


Jeszcze Szymon chciał "ja sam z moją tatą pod tęczą":)
No jak nie kochać??


Takie o: do albumu:)


Pozdrawiamy!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz