czwartek, 4 września 2014

Rowerowe popołudnie z czasów upałów


Na takie upały poczekać musimy do przyszłych wakacji.
A było tak pięknie.
Tak ciepło.
Tak słonecznie.
Basen taki fajny.
A teraz...
7 stopni po 6 rano kiedy to na rower wsiadam...
Pranie nie schnie już 2 godziny.
Na podkoszulek zarzucić trzeba coś na długi rękaw.
Niekiedy kapelusik przeciwsłoneczny zastąpić będzie trzeba cieplejszą czapulą...
:(
 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz