poniedziałek, 22 września 2014

Nowa świecka tradycja - c. d.


Łupy samochodowo - ciuchciowe z wrześniowej wyprzedaży garażowej







 Jednego ucieszy samochodzik - innego pudełko gumeczek do włosów.
A jak dzieci się cieszą.. to i mama się cieszy:)


Pozdrawiamy i miłego dnia życzymy!

4 komentarze:

  1. Asiu, ależ Ci dzieci szybko rosną. Tosi prawie nie poznałam;) Łupy super
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosną rosną... Tosia już półtoraroczniak:) Dziękuje za odwiedzinki pozdrawiam!

      Usuń
  2. Moja Julka za nic nie chce sobie kitek zrobic...
    Tez kupujemy z Olkiem autka "z drugiej reki" i lubimy je najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totka jak widzi mnie z gumeczkami w ręku to ma minę nietęgą, ale jak na ten moment daje się ostatecznie zakitkować, gorzej z czapkami.. tutaj to jest dramat. A autka - nie kupuje nowych bo kasiurki szkoda, Szymon nie szanuje zabawek, nie pilnuje, gubi - uznałam wiec że taki resajkling jest dla niego jak znalazł:))

      Usuń