poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Na pamiątkę...


Zazwyczaj to ja jestem siłą sprawczą naszych rodzinnych zdjęć.
Tym razem to dziadek poprosił o sesje ze swoimi wnukami.
Będziemy z łezką w oku oglądać te zdjęcia kiedyś.. kiedyś w przyszłości:)
Wyszły genialne, przekrój min i minek był niesamowity;)
Zresztą popatrzcie sami :D













Do foto sesji przyłączyła się także babcia. 
 




I jeszcze ku pamięci - maleńki, miesięczny Tymonek:)




Zdjęcia są dla mnie czymś wyjątkowym.
Uwielbiam.
Podejrzewam, że mój komputer (kiedy się zgapię i nie przerzucę ich na dysk zewnętrzny) ciut mniej:)

2 komentarze: