środa, 30 lipca 2014

Pidżamowy poranek z deszczem w tle


Podczas takich poranków przeplatają się ze sobą nastroje wszelakie...
od szczęścia, że do przedszkola iść nie trzeba, mama dłużej w pidżamce pozwala pobiegać i że zabawki można wyciągnąć z wszystkich półek i szafek (...)
po złość, że "Tosia znowu zabiera, mamo!", że misternie budowana wieża runęła z hukiem (bo "Tosia rozwaliła znowu, mamo!"), a picie miało stanowić kompot, a nie zwykła woda, że Szymek znowu popchnął i wielkie boom na podłogę Tosia zaliczyła (...)
do zniecierpliwienia, ubawienia, gniewu, zaśmiewania się do łez i te de i te de...
Kiedyś będę tęsknić za tymi porankami.. w każdym razie wszyscy znajomi posiadający starsze dzieciaczki tak mówią (...) 

***

Troszkę pozmieniałam w pokoju dzieciaków, pozdejmowałam ze ściany skrzynki, w których do tej pory poustawiane były książeczki i inne przydaśki - teraz stanowią skrzynki na pluszaki i samochodziki. Chciałabym zorganizować jeszcze jedną taką skrzynkę i przełożyć do niej interaktywne zabawki Tosiula. Wszystko to będę mogła zrobić jak tylko salonowe gadżety powrócą na swoje miejsce - po remoncie.
Polecam książkę z tegoż posta "Wielka Księga Wielkich Pociągów" W księgarni TU, mi udało sie wypożyczyć z biblioteki:) Zarówno Szymek jak i o dziwo Antosia (do tej pory bez zapędów ciuchciowo - pociągowych) zachwyceni:D

Pozdrawiamy wakacyjnie!!!

2 komentarze:

  1. dzieciaki macie słodkie a szymek zawsze taki pogodny i aż mnie zdziwiła jego fota z grymasem na twarzy hihi
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino, chciałam tylko dopowiedzieć, że Szymek z tych kapryśnych, rozwrzeszczanych bobasków raczej, więc codziennie daje nam popalić, ale nie będę odwiedzających mojego bloga katować jego wykrzywionymi minami;) Pozdrawiam cieplutko!!!:)

      Usuń