wtorek, 20 maja 2014

3ci tydzien maja 2014 za nami


W poniedziałek tradycyjnie odwiedziłam bibliotekę, przeczytańce oddane - nowości zaczerpnięte szerokim gestem. W tym tygodniu - zdecydowanie przeważała kocia tematyka. 
Poza tym "Wyliczanki z pustej szklanki" - 'fajna'
"Pora na potwora" - 'fajna fajna'
(oceniał Sz;) 


Tosia zakochana z naszej Mozaice.. i w każdym innym kociu, również książkowym;) Ciciciciciciciała do wszystkich kocich książeczek;)


Deszczowa sobota

 


Z koleżanką :)


2 migawki z sobotniej imprezy - pepkowego malutkiego Eryczka, na zdjęciu powyżej z ciocią Kasią.
Loża Szyderców - poniżej;)


Widok, jaki zastałam zaglądając do naszej sypialni po godzinie 9 (!!!!!!) rano:) 
Nasz poranny budzik w postaci Szymona, który aktywuje się w okolicach 5 - 6 spał u dziadków, ja po kilku nieprzespanych nocach z rzędu postanowiłam się teleportować do saloonu - tata spał z Tosią.
Ja z przyzwyczajenia od 6 na nogach - ogarnęłam chałupkę i siebie, obejrzałam sobie Maję w ogrodzie (jej nie lubię, tak samo jak i ogrodów zaprojektowanych przez rzesze specjalistów, ale trafiają się perełki - ogrody założone i prowadzone przez zwykłych szaraczków takich jak my.. zawsze można coś zgapić albo się zainspirować (...). Tak więc dla mnie to już prawie jak południe, a w sypialni nadal cisza.. Wchodzę na paluszkach, a tam...


ech...


Comiesięczny targ staroci w Grodzisku





Bieganki po babcinej kuchni


Deja vu - Tosia kotłuje wnętrza szafek dokładnie tak samo jak robił to jej brat;)



Miłego!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz