sobota, 8 lutego 2014

6/52




















Tosia: jeden z pierwszych posiłków.. powiedzmy bardziej stałych.. Jednego dnia popsuł się blender, a następnego noga w mikserze do rozdrabniania - taki chyba znak z niebios, że 10cio miesięczny (niemalże 11sto właściwie..) bobas mający 6 całkiem sporych zębów powinien już gryźć, a nie tylko przełykać półpłynne papki

***

Szymek: ten tydzień przyniósł nam do domu choróbsko, które nie odpuszcza i ma się świetnie:/
Czyszczenie kinolów, inhalacje, syropy, sprawdzanie temperatury, zbijanie temperatury, czyszczenie kinolów, sen, czyszczenie kinolów, przegryzienie czegoś (o normalnych posiłkach nie ma mowy), i od nowa.. inhalacje, czyszczenie kinolów (...) 
Niech żyją przedszkola.. NOT!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz