piątek, 31 maja 2013

Miłe przedwczoraj


Miły poranek.
Miłe przed i popołudnie
Miły wieczór:)

***

Ostatecznie zdecydowaliśmy zakupić rowerek biegowy. 
Nie wiem jeszcze jaki, gdzie i za ile. 
Ale tak. 
Biegowy. 
 

Nastąpiło rozpoczęcie sezonu arbuzowego...
Piania z zachwytu nie było końca:)
 

A tu już mój Tosiulek, uchachany jak zwykle...
Na poniższej focie: bo nad wózeczkiem poza facjatą maminą pojawia się facjata ciocina;)
 

A tutaj bo Szymek zygał do wózeczka...
... zresztą - powód każdy dobry...
 

Nawet zaplątanie się w osłonkę przeciw komarom:)

Całusy ślemy!!!

wtorek, 28 maja 2013

Etap "tu-tuuu" i odpieluchowywanie in progress


Szymka sadzam na nocnik odkąd skończył 5,5 msc.
Bynajmniej nie po to, aby pochwalić się, że mam genialne dziecko co to na nocnik już siada;)
Bardziej chodziło o kwestie zaoszczędzenia na ilości przesiusianych pieluch tetrowych i wkładek bambusowych używanych w eko pieluchach.
Siadał chętnie do czasu aż skończył mniej więcej 14 msc. 
Nastąpił bunt: nie i już. 
Koniec kropka.
Odpuściliśmy więc, aby po niedługim czasie powrócić ze zdwojoną siłą.
Na chwilę obecną: woła "fa" kiedy chce skorzystać z nocnika; zakupiłam baterię majtusonów i codziennie rano tłumaczę, że "pieluchy już nie zakładamy, tylko będziesz zgłaszać fa na nocniczek, tak?" - "tia" :D
Zakupiłam na All geterki (które też rewelacyjnie mogą sprawdzić się podczas nauki raczkowania, jak sądzę) - aby nie trzeba było ściągać spodni, a jedynie zsunąć majteczki i zdążyć zasiąść na małym tronie.
Bywa różnie, jak się zabawi, zapomni, a być może troszkę z lenistwa  - majtasy pomoczone, nie mniej jednak do końca sezonu letniego będziemy robić wszystko, aby pieluchom powiedzieć "pa pa".

Uwielbiam poniższe zdjęcie: Sz podczas bujania się w Tosi foteliku z Tosi smokiem w łapce mówiącego 'kra kra" 
- "Tak Szymon, jak miałeś ciut ponad roczek wrony przyleciały smoczek zabrały i kra kra kra odleciały
:)


Co się tyczy "tu-tuu"..
Sz przechodzi etap zamiłowania, fascynacji, ekscytacji, uwielbienia dla kolejek, mającej niedaleko nas stację końcową WKD, pociągów, tramwajów i wszystkim co sunie po torach. 
Nowy idol: ciuchcia TOMEK:)


... przy "tu-tuuu" taki tam niedźwiedź wypada - powiedzmy sobie wprost: blado;)

 

Pozdrawiamy i słoneczka życzymy!

niedziela, 26 maja 2013

Traweczka, paprotki i trochę dzieciaczków;)

 

Rozsiało nam się na działce mnóstwo stokrotek. Jeśli zostałyby na trawniku, podczas koszenia poszłyby pod kosiarkę, tak więc wykopałam i posadziłam w doniczki:)
 

Kupiliśmy ostatnio lawendy aby do końca obsadzić nimi podejście do tarasu z jednej strony. Po posadzeniu całość prezentuje się.. lepiej niż dobrze:)
  

A tutaj nasze 2letnie już lawendy, które po jesiennym przycięciu zdecydowanie się wzmocniły. Jedna przemarzła całkowicie, a 2 bodajże częściowo. Tak to już jest z tą lawendą.. Pani od której ją zazwyczaj kupujemy stwierdziła, że mają dość delikatne korzenie i zabezpieczenie jej na zimę poprzez przykrycie liśćmi czy też korą niestety nic nie da ponieważ przemarza od korzenia.. 
Ale nie zrezygnujemy z niej bo uwielbiamy!!!
Poniżej jeszcze więcej lawend - mój prezent imieninowy.
Już wsadzone:)
 
Jeszcze troszkę Tosiula
 
 
 
 
 

I jeszcze więcej Tosiula;)
 

J w woderach majstrujacy przy pompie
 

J z Sz i T
  

I Sz z dadu podczas jednej z ulubionych czynności


pozdrawiamy :)

czwartek, 23 maja 2013

Dwumiesięczna królowa minek:)


 Nic dodać nic ująć:)
Mam taki ubaw patrząc na nią, tym bardziej, że ona raczej z tych nie smoczkowych, więc buziak odsłonięty zazwyczaj :>
Dzisiaj Tosiul Malutki kończy 2 miesiące
JUŻ???
;)

 
 
 
 
 
 
 
 

Pozdrawiamy!

niedziela, 19 maja 2013