wtorek, 5 kwietnia 2011

Nowe wysiewy:)


Dojechały wreszcie nasionka winobluszcza i kostrzewy, instrukcja wysiewu tych pierwszych nas.. zszokowała, ale myślę, że to nie jest do końca właściwe słowo.. Cóż, spróbujemy, albo się uda, albo nie. A jak nie - zakupię gotowe sadzonki i tyle. Póki co - dajemy im szansę:)



Do naszej pralnio-szklarni dołączyły kolejne pomidorki - tym razem zwykłe i lawenda. Kostrzewa na razie zamieszkała w teściowej łazience na górze, bo ciepło i dobre velux'owe światło


J od wczoraj walczy ze skalniakiem, jak już będzie widać jakieś efekty - wrzucę fotki. Póki co - wracam do nauki, 2 kolosy w weekend:/

- pozdra od na wpół głuchej kozy;)

8 komentarzy:

  1. widać ,że plony zaplanowane dość obfite :)

    ja też byłam głucha kiedy byłam w ciąży :)
    pozdrawiam serdecznie i dobrego samopoczucia życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi to zostało po zeszłotygodniowym zapaleniu ucha środkowego... matko, co za denne uczucie - słyszę własny oddech 100 razy głośniej jakbym sapała jak hipopotam, jak łykam ślinę to jakby wodospad leciał:( Liczę,że minie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczytuję się cały czas i podziwiam:)
    Super blog.
    Mam pytanie dotyczące lawendy-pierwszy raz sadzisz ją z nasion? I jakie rezultaty?
    Ja sadziłam prosto do doniczek w zeszlym roku i nic z tego nie bylo. w tym roku przemroziłam i mam jakis minimalny wzrost.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiec tak: najlepiej podobno zaczac przemrażac nasiona w lutym, muszą miesiac przelezec w lodówce, aby wysiac w marcu. chodziaż wczoraj wsadziłam do lodówy nową partię:)
    Potrzebny będzie drobniutki piasek, powinno się go wygotowac, ale ja sobie darowałam, pożniej delikatnie wsypac troszke do filiżanki i wymieszac z nasionami, nakryc gazą i wsadzic do lodówki na miesiąc. Od czasu do czasu delikatnie podlewac jakby wyschło w lodówce i delikatnie mieszac. Następnie wysiac, razem z piaskiem. Postaram sie zamieścic zdjecia. Ale moze jednak i Tobie wykiełkują, mi w zeszłym roku nic nie wyszło, a dodam że mam bzika na punkcie lawendy:).W ogrodzie i na skalniakach mam lawnde z sadzonek, rozrasta sie rewelacyjnie i warto równiez zaopatrzyc sie w sadzonki, ktore można zwyczajnie dzielic po roku:)
    ufff:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ... to ja chyba sadzonek sobie nakupię jednak;) Wielkie dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. heja dziewczyny
    nie wiem czy macie świadomość, że poznałyście się kilka lat temu w Wildze
    <> :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kozula, szacun-ja nie moge sobie pozwolić na kupno roslin w belgii. Tu jest jakas masakra cenowa-wszystkie rolsiny-opócz laurowców, ale one jedyne są tu tanie-kupuje w Polsce. Nasiona siałam lata temu w szkalarni i rok temu rdest auberta i szczerze-nie nie nie. Wole kupic sadzonki, na alle kosztuja po 3,2,1 pln. Efekt szybszy, tez radość bo doprowadzic taka sadzonke do dorosłosci to sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  8. aaaaaaaaa no tak!!!!!!!! faktycznie heheheh
    komedia :)
    miło znowu pogadac :)

    OdpowiedzUsuń