środa, 27 stycznia 2010

Wiadomości z zagranicy;)



Ahoj! - muszę się podzielić takim śmiechowym mailem jaki dzisiaj dostałam:) Jest on od znajomej Gabrieli - czeszki, którą poznałam będąc w UK - w Woodlandzie 2 lata temu. I tak właśnie dziś, ni stąd ni zowąd taką wiadomość dostaję;) Nie wszystko zrozumiałam, ale miłe to takie strasznie!!!

"ahoj,neviem ci mi budes rozumiet no ja neviem dobre pisat po http://www.facebook.com/l/efeee;polsky.sory.ako sa mas?kde si teraz?casto na tebe a jarka myslim,dufala som ze pridete do woodlendu,tesila som sa na vas.skoda ze ste neboli,bolo to tam nedobre ,neboli dobry priatelia.pred rokom bolo super .a ty ako sa mas co noveho,este nesi mama?pozdravuj jareka.posielam pusu pa pa kiss,kiss,kiss,myslim na teba".

A Gabi to ta djewuszka z lewego dolnego rogu:)

Ciau Gabi!


poniedziałek, 25 stycznia 2010

'OSIEMNASTKA'


http://www.youtube.com/watch?v=Y3_aidqSwK0

Pomyślałam sobie, że ten filmik zasługuje na to, ażeby powstał post specjalnie na jego cześć!!
Dlaczego?? A no dlatego, że kumpel z worka szpera po youtubie w każdej wolnej chwili (czasem jest ich sporo;)) i zawsze uda mu się coś śmiechowego wyczaić. Filmik 'osiemnastka' został odkryty tydzień temu i puszczany.. żeby nie przesadzić 20 razy minimum dziennie:) W oryginale, ale i w niezliczonej ilości przeróbek - sprawdźcie sami:)
I słyszymy naokrągło tylko śmichy-chichy z II-giej części pokoju naszych kolegów z departamentu dystrybucji;)

Acha, na uwagę - tych co się osssstro nudzą w pracy zasługuje także http://www.menele.tv/;)

niedziela, 24 stycznia 2010


Hej ju:) Nadal brak aparatu, buuuuu... A zima taka piękna dookoła:/ A dzisiaj w nocy ma być apogeum zimna, -30 z hakiem, brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!

Weekend w atmosferze szkolnej, pozaliczanych egzaminów i sprawianiu przyjemności J:) W sobotę zabrałam go na zakupy na Pl Czerwca, potem dostał wspólny spóźniony imieninowy prezent - fota powyżej (Gburas, dzięki za radę;)), w niedzielę natomiast udało mi się upolować mu w 'Złotych' jeansy o magicznym, trudnym do znalezienia rozmiarze 30/34:) Pełen sukces!!!!

Jeszcze w przyszłą sobotę - 1 egz, za 2 tyg - 2 egz i po sesji.. mam nadzieję:)
Tradycyjnie - have a nice and soooo funny week 4 all of u:)

ps. Asiulkuś i Daniłuś, przeklinam razem z wami wasz piekielny piec, łączę się w ziąbie i mam nadzieję, że we wtorek nachajcujecie jak nigdy dotąd!!!!

czwartek, 21 stycznia 2010

Pozytywne klimaty muzyczne:)



Pozytywny song na dziś: Yazoo 'Happy people'

http://www.youtube.com/watch?v=oq8g3LheSAA

A czemu tak? A czemu nie?!:)

A wczorajsza: Classix Nouveaux 'Never never comes'

http://www.youtube.com/watch?v=smk83l9Dz34&feature=related

Obydwie genialne na maxa! Tak więc chwilowo 'Motylem jestem', 'Baw mnie', 'Ja jestem menago' 'Królowa dysko', "Pola monola + coca cola" i podobne klimaty odstawione, ale tak dosłownie na chwilkę:)
A jutro, jak egz. pójdzie ok - wszystkie będę puszczać w kółko jedna za drugą:):):)
No i tańczyć oczywiście bo jedno idzie w parze jak najbardziej z drugim!!

środa, 20 stycznia 2010

A może Bugia, Być może Rugia, Czyżby Rugia??:)






http://www.fregata.pl/index.php?display=one_rec&id_one=34

Geneza pomysłu: opcja wyjazdu do Kazimierza Dolnego - J na tak, ja z J na tak, ale już MD, D, R, T - nie, więc siłą rzeczy odpada. Siedziałam zatem wczoraj myślałam: co by tu.. co by tu......
I mam! Znalazłam fajną opcję! Jednodniowa wycieczka na niemiecką wyspę Rugię! Na zdjęciach wygląda cudnie i kosztuje niedrogo:) A poza tym dojechać musielibyśmy do Świnoujścia pojechać, bo stamtąd wyrusza autokar, a w 'Świnioujściowego' białego wiatraka jeszcze nie widziałam - więc chętnie!

wtorek, 19 stycznia 2010

Danie popisowe:)


Niestety z tytułu braku aparatu na stanie - zdjęcie zapożyczone z netu - wygląda ciut podobnie:)

Zapiekanka ziemniaczana:

Składniki:

70 dag ziemniaków,
2 pętka kiełbasy,
30 dag boczku surowego wędzonego,
50 dag pieczarek,
3 cebule,
3 ząbki czosnku,
2 jajka,
masło,
40 dag sera żółtego,
1 ser mozzarella,
20 dag ser pleśniowy lazur,
2 pomidory
przyprawy: do ziemniaków, bazylia, orygano, sól, pieprz

Po kolei:

  • Naczynie żaroodporne wysmarować masłem;
  • Ziemniaki ugotować: w całości w łupinkach (a następnie obrać i pokroić w plasterki), albo obrane - pokrojone w kostkę. Po ugotowaniu posypać przyprawą do ziemniaków i ułożyć na dnie naczynia
  • Po kolei podsmażać (ja podsmażam osobno, bo każdy składnik potrzebuje inną ilość czasu na.. dojście;)): pieczarki pokrojone w 'ósemki', kiełbasę w połówki plasterków, boczek w paseczki, cebulkę w łódki albo kostkę. Następnie do wszystkich składników dodać wyciśnięty/pokrojony czosnek. Całość wyłożyć na ziemniakach.
  • Do startego sera żółtego wbić jajka, wymieszać, polać po całości.
  • Wstawić do piekarnika na 20 minut
  • Następnie ułożyć plasterki pomidora z serem mozzarella, posypać bazylią i wstawić do piekarnika jeszcze na 10 minut.
Takie moje trochę 'popisowe' danie zaczerpnięte jeszcze od Halinki;)


poniedziałek, 18 stycznia 2010

Biele, biele i jeszcze raz biele!!!

http://vanilladecor.blogspot.com/

Jestem całkowicie zaczytana powyższym blogersem...
Oh My God! Co za niesamowite, inspirujące, genialne rozwiązania!!!

Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!!!

czwartek, 14 stycznia 2010

Podaruj innym cząstkę siebie (...)


Poza 6 czekoladami, serdecznym podziękowaniem ze strony A, na którego rzecz krew oddałam, dziurką w rączce - mam w sercu nadzieję, że był to mój pierwszy - ale nie ostatni raz:)
Odczucia podobne jak innych 'honorowych' - przemiła obsługa i jaka szkoda, że idąc do lekarza, kiedy to my czegoś potrzebujemy już tak to nie działa..

Postanowienie dnia dzisiejszego: sobotnie odwiedziny targu staroci na Broniszach, najprędzej w niedzielę, w sobotę J jedzie z Mariankiem kupić quada, a w rankingu: staroć i super-quad - nie trudno się domyśleć co wypada bardziej kolorowo..;)

wtorek, 12 stycznia 2010

Sweet..


Home sweet home - a raczej to, co tam dają! Z Anią, której w końcu udało się wpaść zjadłyśmy tonę spagetti carbonary, a potem lody z gęstym, słowackim ajerkoniakiem! Poza tym redsy malinowe.. matko, wybuchnę chyba..
Dzień w skrócie: kolega pokojowy przeszedł operację przeszczepu nerki dla swojego synka bez komplikacji, obaj mają się dobrze, małego przenieśli już do normalnej sali, A. jeszcze na ojomie, ale już wiadomo, że jest okey!! B się cieszę! M. też lepiej wygląda, uśmiechnięta znowu i radosna, ale ten prezencik był niepotrzebny, aż się boję założyć żeby nie zgubic, taki zgubialniczy pech mnie prześladuje ostatnio (Asiu kochana moja, tak mi przykro z powodu tego kolca i wkurw.. jestem sama na siebie!!!!).. Co poza tym?? P. mówił, że żona lepiej się czuje, ale poszła na zwolnienie po weekendowych przejściach...
Czyli wszystkim się jakoś prostuje wszystko to, co w zeszłym tygodniu/w wekend się połamało.. i dobrze! Bardzo dobrze! A ja (Asia, tu cytat dla Ciebie)'korzystając z chwili wolnego';) hahah - słucham Franka Kimono, bo poprawić humor poprawi jak nikt inny na youtubie:)
Tak sobie jeszcze dzisiaj myślałam, rozmawiając z Anią o mojej pracy w BT-Toyota.., starałam się w pamięci odnaleźc jakieś pozytywy, jakieś miłe chwile spędzone w tym szaro-czerwonym klocu, ale niestety, nic takiego nie miało miejsca! To niesamowite, ale jakże prawdziwe.. Ludzie - niefajni, układy, układziki - niefajne, zwierzchnicy - niefajni.. Nie, nie i jeszcze raz nie! Dlatego każdy dzień w miejscu gdzie obecnie tyrkam staram się doceniac tak bardzo, jak to tylko jest mozliwe:)!

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Wspomnienie 31-12.. raz jeszcze..


Dzisiaj mam taki dzień... podróżniczy: palcem po mapie i wśród zdjęć z wyjazdów.. Mam w sobie duszę podróżnika, świerzbi mnie na każdym kroku, żeby jakiś wypad zorganizować.. Ale dopiero co byliśmy..
No wiem, wiem.. Ale tak np na wizzerze znalazłam mega-okazyjne bilety do Oslo - nawet napisałam kilka zapytań w sprawie noclegu na hospitallity org;) Choć wiem, że narazie to nierealne, ale w końcu po co są marzenia!? Trzeba z nich korzystac ile się da!

A póki co jeszcze kilka fot z 31-12 - powyżej chłopcy zostali poproszeni o 'popchanie', że dobre dzieci z nich to pchają aż kurz idzie!


Powyżej.. nicy Tomuś ale jakiś taki.. niewyraźny;)



To już łosie na kwadracie








I wybuchy po 24, pare niewypałów tez było, nasze wypaliły wszystkie!





Raz jeszcze Happy Happy Happy New Year!!!

niedziela, 10 stycznia 2010

Szkolny post


Poszło jakoś:) Następny stres za 2 tygodnie w piętek.. 9/10 sukcesu - zajebiaszcza miejscówka wywalczona 2,5 - godzinnym oczekiwania w ścisku pod salą.. no coment (ktoś nagrywał telefonem i miał na youtuba wstawić to co tam się wyprawiło; nazwa typu: walka o miejsca na śmierć i życie na polibudzie;]), a 1/10, noo, może dajmy 2/10 dla mojego ściągalniczego swetra:) ** Cieszę się bardzo i mam nadzieję, że w tym tygodniu pomodzę coś, jakies serduszka, czy decu.. cokolwiek! Życzę wszytskim i sobie przemiłego tygodnia:))


sobota, 9 stycznia 2010

Memories from Netherlands 2008;)





Hello;) Oczywiście na wstępie pragnę sprostować, że podczas pobytu w Holandii wcale nie byliśmy w coffee-shopie, a to co palimy to oczywiście herbata:)
Po pobycie w tym lokalu młody chodził po ulicy z dzieweczkami w tą i z powrotem kilkanaście razy;);) doooobre..:)
Co tam u mnie? Przeżyłam dzień dzisiejszy, ale z jutrem chyba nie pójdzie tak łatwo.. a może przesadzam..? Pewnie, że przesadzam, to tylko buda! Życie jest za krótkie żeby zaprzątać sobie głowę takimi pierdółkami:)

czwartek, 7 stycznia 2010

Kilka fotek ze Słowacji








http://picasaweb.google.com/joanna.pietrzak.pawlowska/SOwacja2010StaraLubovna#

Fot kilka ze Słowacji - Starej Lubovnej - zapożyczyłam bo już pomniejszone i w ogóle;)
Cały wyjazd będę fantastycznie wspominać, mam nadzieję, że nie jestem jedyna i powtórka z rozrywki będzie jak nic! Asiula, ja 3mam Cię za słowo w kwestii starcia Pudzian contra Tur! Będzie???

Włala - oto jestem!



W takiej odsłonie czuję się znacznie lepiej!
Podoba mnie się bardzo i na dłuższy czas chciałabym tak pozostać:)

środa, 6 stycznia 2010

'Już środa jeeeeedzieeeemy z górkiiii' - taki mają dżingiel na Esce;)



Po co taki obrazek - tak bez sensu..? No, właściwie to sens jest - prawdopodobnie ostatni raz (.. ale nigdy nie pisz nigdy) w takich włosach...:) Było - minęło, Madam Daniell jest trochę magikiem zdjęciowym, ale w rzeczywistości tak te włosy właściwie nie wyglądały - nie ma co się oszukiwać..
Natomiast dzisiaj byłam - ponownie - u Kasi i tym razem - na poprawkę już nie zamierzam do niej wracać.. A jak jest?? Postaram się ujawnić jutro, a tym czasem spełniłam się jako kuchta - pieczarkowej cały gar, jako studentka - nauczone.. trochę.., jako sexy lady - solarium i fryzjer zaliczone, jako matka.. yy taka kocia: posłane kotu w wc gdyż znowu ma zapalenie pęcherza i posikuje:/, jako blogerka: post zamieszczony, jako żona - powiedziane mężowi 'dobranoc' i 'nie chrap' ze 100 000 razy.. i chyba się ułożę przed TV, żeby jeszcze posłuchać, jak to zima w tym roku zaskoczyła naszych drogowców, kolej i inne organy.. ech..
Guten abend!

niedziela, 3 stycznia 2010

W sylwestrową nockę...




WitOjcie w Nowym Roku!!!! wszystkim życzę - tego czego się zwyczajowo życzy na Nowy Rok, dla mnie samej 2009 był rokiem pozytywnych zmian - zupełnie jak rok 2008 i 2007:) Poszłam do nowej pracki, jarek przyłączył się do zastępów GLSowych, śmigam autkiem z ważną licencją, poszłam do szkoły, przygarnęłam Heniutka.. i jeszcze wiele innych rzeczy, wszystkie jak najbardziej pozytywne!!! Dlatego życzę sobie skromnie oby 2010 był porównywalnie taki sam jak lata ubiegłe, nie musi być lepszy - oby tylko nie gorszy:)

A teraz o samym sylwestrze - każdy z moich minionych slwestrów czymś się cechuje: zeszłoroczny na Litwie z wizytą u Marinki i Adriusa - ich ciepłym przyjeciem, fajnymi grami drużynowimi i zwiedzaniem Vilna, 4 lata temu dajmy na to - świetną potańcówką na sali za Grodziskiem, a ten - maksymalnymi śmiechami! Gwiazdą trzech góralskich nocy była Gazela, nie naśmiałam się tak już dawno! Poza tym od paru tygodni tak się nie wyspałam, a to za sprawą spania w pokoju z Asią - moją nową girlfriend - Asiula, dziękuję Ci!

I wszytstkim pozostałym dziękuję za przemile spędzony czas, za śmiechy maksymalne i za oderwanie od rzeczywistości!!!
Poniżej krótka relacja zdjęciowa:)